Redakcja

Dynia na drogę

Dla nas weekendy są często czasem podróży. Odrywamy się od codzienności i ruszamy w drogę.  Ale jak uczyła Mama Muminka, przed każdą podróżą mniejszą lub większą warto dobrze zjeść. Dlatego dzisiejsza rozpUSTA to sycący krem z pieczonej dyni ze świeżym jabłkiem, imbirem i cynamonem. Ahoj!

– 19/01/2015 –

 

Składniki:

  • 300 g dyni upieczonej i obranej ze skóry (najlepiej Muscat de Provance, ale każda inna poza Hokkaido będzie okej)
  • 1 jabłko
  • ok. 2 cm kawałek imbiru
  • 1/3 granatu
  • cynamon
  • Rajman*
  • amarantus ekspandowany
  • cytryna
  • jogurt naturalny

 

 

 

  1. Robimy bazę do śniadania. Jabłko dzielimy na 4 części. Jedną ćwiartkę pozostawiamy w wodzie z odrobiną soku z cytryny na później. Resztę pozbawiamy gniazd nasiennych i skórki, kroimy w plasterki i dusimy w niewielkiej ilości wody z łyżeczką Rajmana, otartym imbirem i szczyptą cynamonu. Gdy jabłka zmiękną, miksujemy je wraz z dynią przy pomocy blendera. Nie musimy robić tego bardzo dokładnie – grudkowata struktura w tym przypadku jest nawet ciekawa. Podgrzewamy w rondelku, aby puree było ciepłe.
  2. Pozostawioną resztkę jabłka także (dla niepoznaki) pozbawiamy gniazda nasiennego, ale skórkę zostawiamy – błonnika pragniemy z serca całego. Kroimy w cienkie plasterki lub juelienne (zapałkę).
  3. Nakładamy krem do miseczek, posypujemy jabłkiem, ziarnami granatu, ekspandowanym amarantusem, polewamy Rajmanem i wieńczymy dzieło łyżką jogurtu naturalnego.

 

* Rajman to krem ze zredukowanego soku jabłkowego, jeśli nie uda Ci się go znaleźć, można go zastąpić np. melasą z granata, albo zrobić własną redukcję z soku jabłkowego… Nada się też dobrej jakości, gęsty ocet balsamiczny.

 

Przepis: Magdalena Święciaszek, zdjęcie; Krzysztof Kozanowski/USTA





comments powered by Disqus