JEMY, MÓWIMY, CAŁUJEMY
PRZEPISY

Jaglanka, suszone wiśnie, redukcja z soku wiśniowego i nasiona chia


 
Składniki (na 2 porcje):

  • 6 łyżek kaszy jaglanej
  • 2 łyżki nasion chia
  • 80 ml mleka migdałowego lub kokosowego
  • garść suszonych wiśni
  • po szczypcie mielonego cynamonu, imbiru, goździków i gałki muszkatołowej *
  • 1 pomarańcz
  • ½ kwaśnego jabłka
  • 2 łyżki zredukowanego soku z wiśni **
  • garść płatków kokosa lub migdałów
  • sól
  1. Gotujemy kaszę jaglaną. Na początku prażymy ją na suchej patelni, aż lekko zbrązowieje, uważając, by nie przypalić. Następnie zalewamy podwójną ilością wody, doprowadzamy do wrzenia i odcedzamy. Zalewamy świeżą porcją wody, dodajemy 1/3 łyżeczki soli i gotujemy ok. 8 min aż kasza będzie prawie ugotowana. To ważne, żeby na tym etapie nie ugotować jej do całkowitej miękkości. Odcedzamy na sicie, zostawiając ok. 80 ml wody (1/3 szklanki).
  2. W międzyczasie zalewamy nasiona chia mlekiem roślinnym i gotujemy na małym ogniu, aż masa napęcznieje i zgęstnieje do konsystencji kisielu.
  3. Z wyszorowanej pomarańczy ścieramy skórkę. Następnie obcinamy oba „końce”, stawiamy owoc stabilnie na desce i ścinamy naokoło ostrym nożem skórę, pozbywając się białego albedo. Filetujemy poszczególne segmenty spomiędzy błon. Wykonujemy to nad miseczką, a na koniec wyciskamy resztki soku z błony – nic nie powinno się tu marnować. Fileciki odkładamy w oddzielnej miseczce na bok.
  4. Uzyskany płyn wlewamy do garnka wraz z pozostałą po gotowaniu wodą. Dorzucamy kaszę, suszone wiśnie, doprawiamy korzennymi przyprawami i gotujemy na średnim ogniu, mieszając, aż owoce i kasza wchłoną większość płynu i będzie miękka. W razie potrzeby dolej wody – jaglanka, jednakowoż, nie powinna być zbyt gęsta. Pod koniec dorzucamy otartą skórkę pomarańczową.
  5. Jabłko myjemy i nie obieramy (w skórce znajduje się najwięcej cennego błonnika). Kroimy w zapałkę.
  6. Nakładamy ugotowaną kaszę do miseczki, posypujemy płatkami kokosa, jabłkiem i pomarańczami. Nakładamy po łyżeczce „kisielu” z nasion chia. Polewamy redukcją z soku wiśniowego. Pożywne i orzeźwiające śniadanie gotowe!

* W sklepach można znaleźć gotową mieszankę tych przypraw – nazywa się quatre-epices; równie dobrze możemy pominąć którąś z nich i użyć np. tylko cynamonu i mielonego imbiru – też będzie dobrze smakowało
** Zredukowany sok robimy sami. Warto zrobić go więcej – daje się długo przechowywać w lodówce, dlatego warto o nim pomyśleć np. przy sporządzaniu jesiennego dżemu wiśniowego, gdy po drylowaniu zostaje nam mnóstwo soku, z którym nie wiadomo co zrobić. Można go wówczas odparować do konsystencji gęstego syropu. Tymczasem, aby cieszyć się skoncentrowanym smakiem wiśni – kupujemy paczkę mrożonych, wrzucamy do rondelka, posypujemy 2 łyżkami cukru i na średnim ogniu, pod przykryciem doprowadzamy do zagotowania. Zdejmujemy pokrywkę i redukujemy ilość płynu. Wykorzystujemy do jaglanki zarówno owoce jak i powstały sos.
 
 
Przepis: Magdalena Święciaszek, zdjęcie: magazyn USTA
 

Zobacz też podobne artykuły

Wszystkie wydania ust
  • nr 24

  • nr 23

  • nr 22

  • nr 21

  • nr 20

  • nr 19

  • nr 18

  • nr 17

  • nr 16

  • nr 15

  • nr 14

  • nr 13

  • nr 12

  • nr 11

  • nr 10

  • nr 9

  • nr 8

  • nr 7

  • nr 6

  • nr 5

  • nr 4

  • nr 3

  • nr 2

  • nr 1

Nasze przewodniki po miastach
  • Kraków

  • Lizbona

  • Polskie góry

  • Bangkok

  • Lato

  • Kioto

  • Mediolan

  • Singapur

  • Warszawa