Redakcja

Stor: o kawie i życiu

Na ulicy Tamka nikt nie mówi o alternatywnych sposobach parzenia kawy, nikt nie zabrania krowiego mleka i nie wznosi oczu ku niebu gdy prosimy o americano. Na ulicy Tamka nie usłyszymy ani o trzeciej, ani o dziesiątej fali kawy. Tamka po prostu przelewa – dobrą kawę.

– 14/01/2015 –


Na kawowej mapie warszawskiego Powiśla pojawiło się nowe miejsce – STOR. Półokrągły narożnik kamienicy, przy tej charakterystycznej stołecznej ulicy, która od Nowego Światu biegnie ostro w dół ku Wiśle, w którym przez 25 lat znajdowało się biuro hydraulika. Lokal z prowizoryczną antresolą podzielony był ściankami działowymi, a okna zasłaniały pionowe żaluzje. Z poprzedniego miejsca zostały tylko oryginalne parapety, kafelki za barem i lampa przerobiona na lightbox – ze zdjęciem spienionej, morskiej fali – opowiadają  właściciele – Michała Janica i Krzysztof Rzyman. Jej motyw pojawia się także na ścianie w formie wielkoformatowej tapety. Autorem zdjęć jest Michał – fotograf, ilustrator, projektant. Krzysztof z kolei na co dzień jest dziennikarzem programów gospodarczych radiowej Jedynki. Poznali się przez wspólnego znajomego, któremu jeden i drugi opowiadali o swoich planach otwarcia kawiarni. Formalności trwały na tyle długo, że mieli czas na szukanie idealnej palarni kawy. Wybór padł na berlińską Bonanzę, weszli tam po prostu z ulicy i od razu zaprzyjaźnili się z właścicielami.

 

_MG_0603

 

Będąc w kawiarni nie sposób nie zauważyć dużej ilości kwiatów doniczkowych. Są to głównie paprocie, aloesy, fikusy, które na nieformalną parapetówkę przynieśli przyjaciele właścicieli. Wystrój przypomina wnętrza kawiarni z Berlina albo Sztokholmu, ale Krzysztof i Michał uśmiechają się tylko słysząc kolejne skojarzenia z modnymi miastami. Dla nich jest to miejsce zwyczajne, warszawskie, po prostu z dobrą kawą.

 

 

_MG_0543

 

To ona przyciąga tu ludzi z całej Warszawy. – Spora część naszych gości to ludzie stąd. Z Powiśla, z Tamki. Dużo ludzi poznajemy, ludzie chcą rozmawiać. I o kawie i o życiu. A jeśli chodzi o kawy przelewowe możemy napić się tu singli z Bonanzy m.in. Ethiopia Adado lub  Mexico Finca Kassandra. Do wyboru także kawy z krakowskiej palarni Karma. Bariści w STOR perfekcyjnie przygotowują nam dripa, chemex lub aeropress, które podawane są w podgrzewanych wcześniej karafkach. Z ekspresu popłynie organic blend z Bonanzy, który możemy rozcieńczyć mlekiem krowim, sojowym, ryżowym a także migdałowym, które szczególnie polecam. Latte, flat white czy cappuccino z zawsze idealnie gładką pianką przygotowane jest w dobrze dobranych proporcjach i temperaturze. Dla najmłodszych delikatne babycino. Americano to propozycja dla tych, którzy nie mogą do końca się zdecydować na żadną z powyższych propozycji. Nie znajdziemy jej w menu nad barem ale możemy poprosić baristę o przygotowanie. W STOR zaopatrzymy się we wszystkie potrzebne akcesoria do przygotowania kawy. W przyzwoitych cenach młynki Hario, dripery, chemexy i filtry. Kupimy też ziarna z Bonanzy i Karmy zapakowane w paczkach po 250g.

 

_MG_0552

 

Menu jest sezonowe i ma się jeszcze rozwijać ale już teraz możemy znaleźć w nim kilka ciekawych pozycji. Na barze, pod szklanymi kloszami piętrzą się kanapki. Z pastrami, cheddarem lub z grillowanymi warzywami na bezglutenowym pieczywie. Kolejną bezglutenową pozycją jest brownie z karmelem i solą a obok niego zwykle czeka najlepszy w mieście chlebek bananowy. Poniżej, w szklanej witrynce znajdziemy sernik mango i znakomity tort bezowy. Jeśli mamy ochotę zjeść ciepłe śniadanie to ciekawą propozycją są owsianki z kilku rodzajów zbóż (także w wersji bezglutenowej). Przygotowane na wodzie lub dowolnym rodzaju mleka, z orzechami, owocami sezonowymi albo bakaliami. Menu uzupełniają świeżo wyciskane soki np. z jarmużu, jabłek i ananasa albo z owoców cytrusowych z granatem. STOR czynny jest także w godzinach wieczornych. Można wtedy napić się tu piwa Sobótka Górka i popatrzeć przez witrynę na przejeżdżające Tamką samochody.  W menu pod nazwą „bąbelki” kryje się kieliszek włoskiego Lambrusco. Każdy pretekst jest dobry żeby tu przyjść. Można wpaść tu na szybkie espresso o wczesnej porze, albo popracować w spokoju na komputerze przez kilka godzin.

 

_MG_0565

_MG_0611

Tekst i zdjęcia: Przemysław Nieciecki.





comments powered by Disqus