Redakcja

Buraki w słoiku

Kiszenie wraca do łask, nie stanowi obciachu, a wręcz przeciwnie. Gdy jemy kiszonki, jesteśmy bardziej odporni, nie poddajemy się wirusom, chorobom. Witamina C, w którą są bogate, może być naszą tajną bronią w ten niewyraźny przednówkowy czas.

– 20/02/2015 –

Składniki:

  • 1 kg buraków *
  • 1.5 l przegotowanej, ostudzonej wody
  • 1 czubata łyżeczka soli
  • 2 liście laurowe
  • 6 ziaren ziela angielskiego
  • 4 ziarna pieprzu
  • 2 ząbki czosnku

1. Buraki myjemy i obieramy. Kroimy na pół, a następnie w plastry o grubości 0.5-1cm. Układamy je w 2 litrowych słojach wraz z rozdzielonymi po równo przyprawami. Czosnek miażdżymy, lecz pozostawiamy w łupinie.
2. Rozpuszczamy sól w wodzie i zalewamy nią buraki. Zamykamy słoiki i w temperaturze pokojowej zostawiamy na 4-5 dni. Po tym czasie dokiszamy jeszcze przez minimum 3-4 dni w 10 stopniach (piwnica wydaje się być doskonałym miejscem).
3. Po tym czasie powinniśmy otrzymać kiszony sok, który świetnie sprawdzi się w porannych koktajlach, jako samodzielny napój, albo baza do barszczu. Ukiszą się także buraki. Dobrze jest je zetrzeć na tarce o grubych oczkach, dodać starte kiszone ogórki, drobno posiekaną cebulę, doprawić olejem lnianym, solą, pieprzem, koprem i szczyptą cukru. Zdrowa surówka na wzmocnienie organizmu, jak znalazł.
4. Kiszenie można usprawnić kromką prawdziwego żytniego chleba na zakwasie: należy ją jednak usunąć po 24 godzinach od nastawienia kiszonki.

* Szukajmy dobrej jakości buraków, niezmarzniętych, nieprzesuszonych, nieprzerośniętych i, co najgorsze w przypadku kiszenia, nie nadmiernie nawożonych azotem, który hamuje rozwój bakterii mlekowych, a więc nie pozwala na prawidłowy przebieg procesu kiszenia. Jeśli po wyznaczonym czasie buraki nie będą pachnieć charakterystycznie, a sok będzie ciągnący i śluzowaty, oznacza to, że eksperyment się nie udał i trzeba go bezwzględnie zutylizować… I powtórzyć.

 

Przepis: Magdalena Święciaszek, zdjęcie: magazyn USTA





comments powered by Disqus