Redakcja

Kotleciki z dorsza ze szpinakowo-miętową salsą

Wiemy, że dziś nie tknięcie słodyczy, wiec rozpusta już nieco postna, obiadowa, zdrowa. Dorsz w towarzystwie zielonej salsy oraz z wdzięcznym, chrupiącym popcornem z kaszy gryczanej.  W tej wersji kaszę mogą polubić ci, którzy za nią nie przepadają.

– 13/02/2015 –

 

 

Składniki: (4 porcje)

  • 2 filety z dorsza bez skóry
  • 4 jaja „zerówki”
  • cytryna
  • dwie garści uprażonych płatków migdałów
  • 100 g kaszy gryczanej
  • bułka tarta
  • garść liści szpinaku
  • kilka gałązek mięty
  • ½ małego ząbka czosnku
  • oliwa extra virgin
  • 190 g oleju rzepakowego
  • łyżeczka musztardy Dijon
  • sól i pieprz
  1. Dorsza myjemy, osuszamy. Blanszujemy filety w niewielkiej ilości osolonej, wrzącej wody przez 2 minuty. Odcedzamy i palcami rozdzielamy mięso na małe kawałeczki. Doprawiamy solą, pieprzem, skórą otartą z porządnie wyszorowanej cytryny oraz garścią płatków migdałowych. Łączymy na jednolitą masę z 1 jajkiem. Formujemy kotleciki, ściskając je, aby nie rozpadły się podczas smażenia. Wkładamy na kwadrans do lodówki.
  2. W tym czasie robimy ziołową salsę. Szpinak myjemy i osuszamy. W moździerzu ucieramy czosnek z solą. Dodajemy partiami liście szpinaku i mięty, na koniec przez moment ucieramy także pozostałe migdały. Zieleninę łączymy łyżką z oliwą. Dolewamy jej tyle, aby uzyskać pożądaną konsystencję. Doprawiamy sokiem z cytryny.
  3. Robimy majonez. Wybijamy dwa jajka. Do żółtek dodajemy musztardę, szczyptę soli i łyżkę soku z cytryny. Podbijamy trzepaczką i nie przerywając, wlewamy wolnym strumieniem 150g oleju rzepakowego, tworząc idealną emulsję.
  4. Przygotowujemy popcorn. Kaszę gryczaną prażymy na 20g oleju rzepakowego, mieszając, aż większość ziaren eksploduje na popcorn. Potrwa to około 5 minut. *
  5. Kotlety rybne panierujemy w rozkłóconym jajku i bułce tartej. Smażymy na pozostałym oleju rzepakowym. Podajemy z popcornem gryczanym, domowym majonezem, polane salsą ziołową.

* Pop corn z kaszy pokazała mi Maria Przybyszewska. Dzień, w którym to się stało całkowicie odmienił moje życie, ponieważ do tej pory kasza gryczana była jednym z niewielu produktów, za którymi nie przepadałam. Od tamtej pory jem go przy każdej możliwej okazji i zachęcam gorąco, by spróbować tej wersji.

 

Przepis: Magdalena Święciaszek, zdjęcie: Magazyn USTA

 





comments powered by Disqus