Redakcja

Naczynie jako eksperyment

Kuchnia, pracownia ceramiczna i warsztat stolarski muszą się spotkać, by powstały naczynia do Food Think Tank’owego projektu „Ziemia i Woda”. Gdzie przebiega granica między nimi oraz jak kucharze i projektanci szukają języka ponad podziałami?

– 7/02/2015 –

 

11 dań i kilka rodzajów napojów w podziemnym menu, wszystko pomnożone razy 36. gości kolacji. Z tego prostego rozrachunku wychodzi zapotrzebowanie na kilkaset naczyń i sztućców. Każde z nich unikalne, dopracowane do ostatniego detalu. wykonanie ich to zajęcie czasochłonne. W Food Think Tank pracują nad nimi dwie ekipy. Jedna, zajmująca się ceramiką, to Karina Marusińska i jej studentki z II Pracowni Projektowania Ceramiki Użytkowej ASP im. E. Gepperta we Wrocławiu: Ewelina Birut, Katarzyna Mazurek, Aleksandra Osowska, Patrycja Śliwińska. Druga zaś, której domeną jest drewno, to Be Wood – duet:  Karolina Zagrodnik i Bartosz Pelc – pierwsze „dziecko” FTT, które zaczyna stawiać samodzielne kroki na rynku gastronomicznym.

 

b

 

Od połowy stycznia te kilka osób pracuje w duetach z szefami kuchni odpowiedzialnymi za poszczególne dania finałowego menu. Kucharze chcą zaprezentować się jak najlepiej, wyrazić przez swoje danie jak najwięcej. Każdy z nich z pewnością wyobraża sobie także idealne podanie swojej potrawy. Michał Czekajło główny kucharz w „Ziemi i Wodzie” mówi: „Od teraz mój pomysł na danie nie jest ograniczony katalogiem. Nie tworzę, tak jak to się zwykle odbywa w restauracjach, menu pod gotowe naczynia. Teraz mogę wybrać najlepsze składniki i jeszcze podkreślić ich wartość współprojektując talerz, który uwydatni ich walory. To jest całość, w której smak nie jest związany tylko z jednym zmysłem, tworzy go o wiele więcej bodźców.”

 

a

 

Wspomniane przez Michała współprojektowanie, staramy się w działaniach Food Think Tank, jak najbardziej uwolnić spod presji wyobraźni naszych szefów kuchni. Założyliśmy, że proporcje zaangażowania w konstruowanie konceptu naczynia, to 70 procent na stronę artystów. Podstawą procesu jest ich znajomości technologii, doświadczenie i umiejętności przewidywania rezultatów zastosowanych rozwiązań. Zaś za wartością powstającą w procesie edukacji, który w FTT jest celem nadrzędnym, należy uznać: umiejętność zadawania pytań, zrozumienie sposobu myślenia chefów i w odpowiedzi, łatwość prezentowania im możliwości ceramiki i drewna.

 

d

 

W tym punkcie naszych działań projektowych, tradycyjne rozumiane pojęcie smaku, oddalone zostało na dalsze tory. W języku ceramiczek i Be Wood funkcjonuje jego zupełnie inne znaczenie. Smak tu określany jest przez takie cechy dania, jak: wielkość, kolor, konsystencja, a przede wszystkim „instrukcja obsługi”, czyli warunki jakich mu potrzeba, gdy jest jeszcze w kuchni, co dzieje się z nim w drodze na stół i jakie oblicze ma przybrać przed gościem. Karina Marusińska przekładając proces na swój język, mówi o tym następująco: „Wykorzystując narzędzia projektowania staramy się jak najlepiej odpowiadać na potrzeby szefów kuchni. Z drugiej strony charakter działań FTT daje nam możliwość myślenia o naczyniu jako eksperymencie, czymś zjawiskowym i funkcjonalnym tylko przez kilka godzin, podczas jednej kolacji.”.

Tekst: Agnieszka Szydziak; zdjęcia:  Agnieszka Szydziak, Jędrzej Stelmaszek (Grappastudio), Krzysztof Orłowski (Studio 91)

 





comments powered by Disqus