Redakcja

RozpUSTA porowa

Niespodziewanie pierwszą tegoroczną nowalijką okazał się por. Młody, jasnozielony, pełen energii króluje na straganach pod Halą Mirowską. Por to bohater herbu Walii, ale my mamy swoje rodzime – i to podoba nam się w nich najbardziej. Danie, które dziś proponuje Magdalena Święciaszek w ramach piątkowej rozpUSTy składa się tylko z pora serwowanego w różnej postaci: marynowanej, purée, smażone. Idealne na  przystawkę do wiosennego obiadu na tarasie.

– 24/04/2015 –

 

 

Składniki:

  • 3 młode pory
  • 2 ziemniaki
  • 1 pęczek natki pietruszki
  • 1/4 cytryny
  • 2 łyżki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno
  • 30g masła
  • 100ml mleka
  • 80ml octu z białego wina
  • 80g cukru
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • sól i pieprz

 

 

Na sam początek piklowany por – coś, co potrzebuje co najmniej 6 godzin marynowania. 1/2 pora myjemy (wykorzystujemy białą część), kroimy w plastry grubości ok. 3mm. Ocet, cukier i 160ml wody doprowadzamy do wrzenia, ściągamy z gazu, dodajemy kurkumę i pora. Studzimy i zostawiamy na min. 6 godzin w lodówce. Opcjonalnie możemy dodać 1 goździka lub zmiażdżone ziele angielskie, celem nadania dodatkowego aromatu.

Przygotowujemy puree porowo-ziemniaczane. Warzywa myjemy, pora pozbawiamy zielonej części (potrzebujemy go około 150g), ziemniaki obieramy. Wszystko kroimy w plastry, zalewamy mlekiem, dopełniamy wodą, solimy i gotujemy na średnim ogniu do miękkości, około 20 minut. Odcedzamy. Miksujemy na jednolitą masę z dodatkiem masła, ewentualnie doprawiając solą.

Pozostałe pory kroimy w poprzek tak, aby na porcję przypadały po 3 kawałki (a z tej ilości wyjdą 2 porcje). Smażymy na maśle, na wolnym ogniu, aż warzywa będą miękkie, a tłuszcz delikatnie się przypali, uwalniając jeden z piękniejszych aromatów na świecie. Pozbywamy się wierzchniej warstwy z warzywa, która podczas dlugiego smażenia staje się nieco sucha i łykowata. Doprawiamy na koniec solą (lub posypujemy płatkami soli tuż przed podaniem).

Podczas smażenia, myjemy pęczek pietruszki, osuszamy i wyciskamy z niego sok w sokowirówce. Łączymy go z sokiem z cytryny i olejem rzepakowym – zielony sos gotowy.

Podajemy ciepłe puree i smażone pory z piklowanymi krążkami i zielonym sosem.

 

Uwaga: zielone części z pora zachowujemy i gotujemy na nich wywar! Obowiązkowo!

 

Przepis: Magdalena Święciaszek, zdjęcie: Magazyn USTA





comments powered by Disqus