Redakcja

Julienne z topinambura, pora i marchwi

No dziś to Rozpusty nie będzie. Dziś tylko postne preludium do tego, co nastąpi w najbliższych dniach. Oszczędzamy nasze żołądki, by podołały wyzwaniom Wielkanocy. Dodatkowo ćwiczymy cierpliwość w cięciu warzyw na perfekcyjne paseczki julienne. Z dodatkiem sosu z musztardy, miodu, oleju smakują pysznie. Czasami proste jest najlepsze!

– 1/04/2015 –

Składniki:

  • 3 topinambury
  • 2 marchewki
  • 1 por
  • garść rodzynek
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżeczka musztardy francuskiej
  • 1 łyżeczka musztardy Dijon
  • 1 łyżeczka miodu
  • 3 łyżki oleju rzepakowego
  • sól i pieprz
  1. Warzywa dokładnie myjemy. Marchewki obieramy ze skóry i przekrawamy w poprzek na 3 kawałki, które następnie kroimy na równe cienkie plastry, następnie w julienne, czyli w tzw. zapałkę. Podobnie z topinamburem. Pora przekrawamy także na 3 części – każdą z nich przekrawamy wzdłuż na pół, rozdzielamy na zewnętrzne i środkowe warstwy, rozpłaszczamy na desce i kroimy je w równą zapałkę.
  2. Rodzynki moczymy przez kwadrans w ciepłej wodzie. Odcedzamy.
  3. Z sosu sojowego, musztardy, miodu ukręcamy jednolity dressing, dodając stopniowo cienkim strumieniem olej. Doprawiamy solą i pieprzem.
  4. Warzywa łączymy z rodzynkami i polewamy dressingiem. Jeść samą w sobie, bądź jako dodatek do pieczonego mięsa lub smażonej na maśle białej ryby.

Przepis: Magdalena Święciaszek, zdjęcie: Magazyn USTA





comments powered by Disqus