Redakcja

Chińskie bułeczki Bao z chrupiącą rzepą, konfiturą chilli i ogórkiem w tajskiej bazylii

Polityka i aura nas nie rozpieszczają. Na szczęście robi to Mickey Rotten serwując dziś obłędnie pyszne lekkie bułeczki gotowane na parze o chińskim rodowodzie z tajską konfitura z chilli, chrupiącą rzepą po japońsku oraz słodkim mango inspirowanym Wietnamem. Skondensowane smaki Azji w jednej kanapce!  I niech was nie przestraszy ilość pozycji w przepisie – wystarczy otworzyć butelkę dobrego wina i powolutku dojść na sam koniec listy zadań. Miłej zabawy!

– 15/12/2015 –

 

Składniki (na 5 porcji):

mango w tajskiej bazylii:

  • 1 średniej wielkości dojrzałe mango
  • duża garść grubo posiekanej tajskiej bazylii
  • sok z jednej limonki
  • szczypta soli
  • 2 łyżki grubo posiekanych uprażonych orzeszków ziemnych

    bułeczki na parze:

  • 300 g mąki pszennej + ekstra do posypywania stolnicy
  • 1 łyżeczka aktywnych drożdży w proszku
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 250 ml letniej wody
  • 1 łyżka stołowa oleju rzepakowego tłoczonego na zimno + ekstra do smarowania bułeczek

    gotowana rzepa:

  • 1 średniej wielkości biała rzepa
  • 500 ml wody
  • 40 g jasnego sosu sojowego
  • 40 g sake
  • 40 g cukru

    konfitura chilli:

  • 300g szalotki posiekanej w piórka
  • 100g obranego, posiekanego czosnku
  • 20g obranego, posiekanego imbiru
  • 1/2 łyżeczki pokruszonego suszonego chilli
  • 90g brązowego cukru
  • 90g pasty z tamaryndowca
  • 50g jasnego sosu sojowego
  • 5 łyżki stołowe oleju rzepakowego tłoczonego na zimno

    panierka:

  • 4 łyżki stołowe maki pszennej
  • 150ml wody
  • szczypta soli
  • szklanka bułki tartej typu panko

szklanka oleju do smażenia

Mango obieramy i kroimy w niedużą kostkę. Skrapiamy sokiem z limonki solimy. Odstawiamy na bok.

 

Przygotowanie bułeczek zaczynamy od wymieszania w misce wszystkich suchych składników. Dodajemy wodę z olejem i zagniatamy ciasto, wyrabiając je około 5 minut. Odstawiamy w ciepłe miejsce przykryte ściereczką na około godzinę tak, aby podwoiło swoją objętość.
W czasie kiedy ciasto wyrasta możemy zająć się ugotowaniem rzepy. Obieramy ją i kroimy na 15 plastrów grubości 1 cm. 500 ml wody doprowadzamy do wrzenia wraz z sosem sojowym, sake i cukrem. Dodajemy rzepę i gotujemy „al-dente” około 30 minut, wyjmujemy i odsączamy. Wywar możemy zachować na później.
W tym samym czasie przygotowujemy konfiturę z chilli. Zaczynamy od przesmażenia na średnim ogniu szalotki w oleju przez około 15 minut. Dodajemy czosnek z imbirem i smażymy kolejnych 10. Dodajemy sos sojowy, cukier, chilli, pastę z tamaryndowca i gotujemy często mieszając przez około 5 minut. Trzymamy w cieple.
Wyrośnięte ciasto wykładamy na wysypaną mąką stolnicę/blat, lekko rozwałkowujemy pozbywając się z ciasta powietrza. Dzielimy na 15 porcji o kształcie kuleczek. Każdą z nich lekko rozwałkowujemy na kształt języka. Górną warstwę smarujemy odrobiną oleju i składamy na pół. Każdą porcję układamy z osobna na kwadracie wyciętego z papieru do pieczenia. Układamy w koszyczkach do gotowania na parze tak aby miały miejsce do urośnięcia. Stawiamy na garnku z zimną wodą, zapalamy ogień i od momentu zawrzenia parujemy 5 minut, następnie wyłączamy źródło ciepła i dajemy bułeczkom odpocząć jeszcze minutę.
Kiedy parują się bułeczki, smażymy ugotowana rzepę. Mieszamy ze sobą mąkę, wodę i sól. Maczamy kawałki rzepy i dokładnie obtaczamy je w bułce tartej. Smażymy na złoty kolor w oleju nagrzanym do 180ciu stopni. Odsączamy na papierowych ręcznikach.
Otwieramy bułeczki, uważając aby ich do końca nie przełamać. Dolną warstwę smarujemy konfiturą chilli, kładziemy po kawałku usmażonej rzepy a na wierzchu dodajemy salsę z mango. Zamykamy i serwujemy.

 

Przepis: Mickey Rootten (Michał Gniłka), zdjęcie magazyn USTA





comments powered by Disqus