Redakcja

Omlet po cesarsku

Byliśmy ostatnio w austriackich Alpach. Cały dzień jeździliśmy na nartach. A potem w górskim schronisku zjedliśmy słynny kaiserschmarrn – czyli cesarskie resztki, omlet serwowany w charakterystycznych kawałkach. Smakował jak nigdy dotąd.

– 24/02/2016 –

Historii na temat jego powstania jest kilka. Podobno nadworny kucharz przyrządzał go dla Sissi, Elżbiety Bawarskiej, żony Franciszka Józefa. Omlet nie wyszedł, kucharzowi nie udało się go przewrócić (w innej wersji cesarzowa odmówiła zjedzenia, bo był zbyt tłusty, a ona miała obsesję na temat wąskiej talii), wtedy cesarz poprosił kucharza o pokazanie tych resztek, śmieci (z niem. schmarrn).  Kawałki omleta pachnące wanilią i oprószone cukrem pudrem może nie wyglądały pięknie, ale smakowały za to rewelacyjnie. Od tamtej pory danie nosi cesarskie imię!

 

Składniki:

  • 4 jajka
  • 3 łyżki cukru
  • 1 szklankę mąki
  • 1 szklankę mleka
  • łyżka kwaśnej śmietany
  • 60 gr masła
  • garść rodzynek i żurawiny suszonej
  • rum

Żółtka oddzielamy od białek i ubijamy je z cukrem. Dodajemy na sztywno ubitą pianę z białek, mąkę, mleko, śmietanę, masło roztopione wcześniej i wystudzone. Całość delikatnie mieszamy i na koniec łączymy z dwoma garściami rodzynek i żurawin namoczonych w rumie.
Na rozgrzanej patelni smażymy dość grubą warstwę ciasta, zrumieniając z obu stron. Podajemy podarte na strzępki i oprószone cukrem pudrem, tradycyjnie z musem jabłkowym, ale nas uwiódł okraszony dżemem morelowym.

 

 

Przepis: Maja Pietruszka, zdjęcie: Krzysztof Kozanowski/ Usta





comments powered by Disqus