JEMY, MÓWIMY, CAŁUJEMY
LUDZIE

Co jedzą syreny?


 
Reżyserka filmu „Córki dancingu” o miłości i naturze oraz naturze miłości opowiada nam zaraz po festiwalu Sundance, na ktorym otrzymała nagrodę za ten obraz. Opowieść o drapieżnych, syrenich małolatach, które przypływają do Warszawy i występują na dancingu w Adrii, zachwyciła Amerykanów. Nic dziwnego, bo jest to najciekawszy polski debiut ostatniego roku, a jego reżyserka została słusznie nagrodzona na festiwalu w Gdyni, a potem uhonorowana Wdechami „za odnowienie wizerunku warszawskich syrenek”. Smoczyńska wprowadza ferment, żongluje gatunkami filmowymi, pokazuje kobiety tak, jak w polskim kinie jeszcze nikt się nie odważył.
 
Czy wiadomo co jedzą syreny?
Ludzkie serca. Wgryzają się w okolice tętnicy szyjnej, chłepcą krew i dochodzą do ludzkiego serca. Jedna z sióstr interesuje się ludzkimi sercami, żeby je zjeść, a druga, żeby się zakochać.
 
Zawsze myślałam, że syreny to istoty niewinne. Marynarze się topią, otumanieni ich słynnym śpiewem, ale wynika to z ich gapowatości, a nie z wyrachowania.
Nie. Syreny lubią ludzkie, świeże mięso. Pracując nad filmem zrobiliśmy research, żeby dowiedzieć się jakie są zwyczaje syren. Dość długo się zastanawialiśmy, co i jak jedzą. Mityczne syreny z Homera uwodzą śpiewem marynary, żeby ich potem pożreć. Ale nie ma dokładnego opisu, jak się to odbywa, więc musieliśmy sami „opracować metodę” zjadania serc. Taką, żeby była zgodna z historią, ale też dobrze wyglądała przed kamerą.
 
20160310_ZUZA_USTA_SMOCZYNSKA_0456
 
To bardziej wampiry niż wodne nimfy.
Teorii jest kilka, a podań i syrenich wizerunków, cała masa. W niektorych przekazach były takimi istotami, które przenosiły dusze na drugą stronę. W starożytnej Grecji były często przedstawiane na pomnikach nagrobnych jako przedowdniczki zmarłych. Wiedziały, że człowiek umrze i znieczulały go śpiewem, pozwalajac mu szybciej, odejść z tego świata. To jest jedna teoria. U Homera – Odyseusz wie, że na wyspie mieszkają fatalne istoty, które marynarzy uwodzą śpiewem. A potem ich pożerają. Wtedy jeszcze syreny – nie były półkobietami, półrybami, ale półptakami. Drapieżnymi kobieto-ptakami.
 
Krwiożercze potwory…
Wybraliśmy wersję krwiożerczą, było nam bliżej do obrazu syren jako istot fatalnych, funkcjonujących pomiędzy światem ludzkim a zwierzęcym. Potrzebowaliśmy współczesnej syreny, dlatego nie opieraliśmy się na jednym podaniu czy micie, ale stworzyliśmy hybrydę na potrzeby naszego krwawego musicalu. Srebrna, nasza główna bohaterka, po to wychodzi na powierzchnię i zakochuje się w człowieku, żeby mieć nieśmiertelną duszę.
Syrena we wszystkich kulturach jest metaforą kobiety. W sennikach sny o syrenach są interpretowane jako wołanie kobiecej strony duszy śniącego. Dlaczego zależało ci na pokazaniu takiej drapieżenej, krwiożerczej kobiecości?
Taka kobieta wydaje mi się prawdziwa. Obraz syreny został przez Andersena i Disneya zinfantylizowany. Syrenka dostała piękny różowy staniczek, różowe usta i teraz śpiewa piosenki. Ten cukierkowy obrazek stał się ikoną popkultury. Słodką bezbronną istotką, która jak pamiętasz, zakochuje się i traci głos. Milczy z miłości, więc jest bierna. A gdy dostaje sztylet od sióstr, żeby zabić ukochanego przed wschodem słońca, nie robi tego. A nasza syrena jest rozbita między jednym światem a drugim. I chciałam uwypuklić tę jej ciemną stronę, mroczną i zwierzęcą.
dalej czytaj w USTACH drukowanych 🙂
 
20160310_ZUZA_USTA_SMOCZYNSKA_0546
 
Tekst: Ewa Szabłowska, zdjęcia Zuza Krajewska || LAF
 

Zobacz też podobne artykuły

Wszystkie wydania ust
  • nr 24

  • nr 23

  • nr 22

  • nr 21

  • nr 20

  • nr 19

  • nr 18

  • nr 17

  • nr 16

  • nr 15

  • nr 14

  • nr 13

  • nr 12

  • nr 11

  • nr 10

  • nr 9

  • nr 8

  • nr 7

  • nr 6

  • nr 5

  • nr 4

  • nr 3

  • nr 2

  • nr 1

Nasze przewodniki po miastach
  • Kraków

  • Lizbona

  • Polskie góry

  • Bangkok

  • Lato

  • Kioto

  • Mediolan

  • Singapur

  • Warszawa