Redakcja

Another Morning: Maroko

Legzira legła w gruzach. Piękny kamienny łuk zdobiący marokańską plaże zawalił się ponieważ za bardzo wypłukała go woda. Marokańczycy martwią się, bo to jedna z większych atrakcji. Rzeczywiście łuk był piękny i cudownie łamało się na nim światło przy zachodzie słońca. Ale nie ma co się martwić, Maroko wciąż zaskakuje i oszałamia. Teraz głównymi atrakcjami mogą być przecież miejsca gdzie kręcono „Grę o tron“  czyli Essaouira i Aït Benhaddou. No i khobz z jajem i kiri.

– 20/10/2016 –

W Essaouirze Jimi Hendrix spędził upalne lato 1969, ciekawe czy jadł wtedy kanapki z serkiem Kiri i jajem na twardo, które nie są typowym marokańskim śniadaniem, a bardziej przekąską lunchem. Khobz, posmarowany serem, rozgniecione jajo i szczypta kuminu oraz soli, każdy bar oferuje tę przepyszną i smaczną przekąskę. Ja oczywiście dorzucam kolendre a jaja gotuje na półtwardo.
Co ciekawe w Maroko byłam dwa razy i jest to miejsce które jeśli chodzi o jedzenie nie zachwyciło mnie najbardziej ale parę smaków stamtąd przywiozłam i wciąż przemycam w swojej codziennej kuchni.  Do Maroka powrócimy przy temacie shakshouki, która tu jest nazywana berberskim omletem.

Jeżeli nigdy nie byliście w Maroko, to polecam wybrać się tam podczas Gnawa World Music Festival i dać się oczarować muzykom gnawa. To muzyka subsaharyjskich niewolników przybyłych do Maroka, połączenie afrykańskich i arabskich rytmów dla mnie to blues pustyni. شهية طيبة

 

Składniki:

  • 1 duża pita lub podpłomyk
  • 2 jaja ugotowane na półtwardo
  • 4 serki kiri kiri
  • kumin, ostra papryka  i sól do smaku
  • kolendra

Pite smaruje oliwą i wrzucam do piekarnika, wyjmuję kroję na cztery i smaruje wewnątrz serkiem oraz jajem które rozgniatam widelcem, na koniec posypuje przyprawami i wrzucam garść kolendry.
To jest mega proste i bardzo pyszne.





comments powered by Disqus