Redakcja

Another Morning: Meksyk

Miało być śniadanie z Meksyku, takie którego nauczyła mnie moja przyjaciółka Sheily. Niestety za śniadanie zabrałam się po 2 listopada tuż po Święcie Zmarłych, a może Dia de la Muerte? Ruszyłam na poranne zakupy i ku mojemu zdziwieniu wszystkie okoliczne saskokępskie sklepy zostały dosłownie ograbione z produktów, a najtrudniej było dostać kolendrę – dla jednych zmorę, dla mnie absolutne zioło ulubione, które jest też podstawą kuchni meksykańskiej – opowiada Maria Przybyszewska, autorka naszego śniadaniowego cyklu.

– 8/11/2016 –

W tym amoku przypomniała mi się kupiona jakiś czas temu książka Jonasa Cromby ‘Tex Mex – from scratch”, genialnie i szczerze opowiadająca o życiu na granicy z Meksykiem,  wyjaśniająca jak ważne są dla prawdziwego Teksańczyka inspiracje Meksykiem, ale też jak bardzo nie znosi on imprez zakrapianych tequilą w gigantycznych sombrero i ze sztucznym wąsem pod nosem.

Pękam ze śmiechu za każdym razem, gdy Jonas pisze o kolendrze, której używa horrendalne ilości, mówiąc że jeżeli nie lubisz kolendry, to się nie wygłupiaj i po prostu ją polub!

Tak więc dziś błyskawiczny przepis na Rancheros, zrobiony na gotowych tortillach kukurydzianych, najlepsze możecie dostać w Składzie Bananów, robi je pewna para pod Krakowem i mimo, że nie byłam w Meksyku i nie jadłam prawdziwych tortilli to właśnie tak wyobrażam sobie ich smak.

Oczywiście korzystając z tej książki pomyliłam salsy i zamiast użyć salsa roja użyłam pico de gallo, co wyszło podczas pisania tego tekstu. Teraz to już w ogóle jest Tex Mex Pol z lekkim gapiostwem.

Wspominałam już, że nie dostałam tej cholernej kolendry? Mimo wszystko śniadanie się udało i zostało zjedzone ale wy koniecznie ją dodajcie! Inaczej to nie ma sensu!

Rancheros (2 porcji):

przepis zaadaptowany z ksiązki Jonasa Cromby „Tex-Mex-from scratch“

  • pico de gallo
  • 2 pomidory
  • 1 cebula
  • 1 pęczek kolendry
  • łyżeczka płatków chilli
  • 2 łyżki soku z limony
  • 1 łyżeczka soli
  • dodatkowo:
  • 2 szt tortilla kukurydziana
  • 2 jaja ‘0’
  • łyżeczka octu
  • ser feta
  • kolendra

Z pomidorów usuwamy gniazda nasienne, cebulę kroimy w kostkę, kolendrę siekamy. Wszystko razem mieszamy zakrapiamy sokiem z limony, dodajemy sól i chilli. Odstawiamy. W międzyczasie gotujemy jaja w koszulkach ( sposób na nie podałam w przepisie na Cilbir). Na małej patelni podpiekamy tortille. Następnie przekładamy ją na talerz, kładziemy na niej dwie łyzki pico de gallo, jajo w koszulce i posiekaną kolendrę. Posypujemy pokruszoną fetą. Ja uwielbiam rancheros z plastrami avocado!

¡Buen provecho

Tekst: Maria Przybyszewska, zdjęcie: Krzysztof Kozanowski/USTA





comments powered by Disqus