Redakcja

Another Morning: Japonia

Dla Japończyków pierwszy posiłek jest naprawdę ważny i mimo naleciałości z Europy wciąż wygrywa tradycyjny zestaw, na który składa się wiele elementów, a składniki można wymieniać i śniadanie szybko się nie nudzi. W swoim cyklu śniadaniowym Maria Przybyszewska serwuje zupę miso z dynią i daikonem, ryż gotowany na parze, natto czyli fermentowaną soję, tsukemono czyli szybka kiszonka z ogórka oraz marchwi, a także omlet tamago.

– 17/11/2016 –

Przygotowanie śniadania zaczynam dzień wcześniej wieczorem, gotuję wtedy dashi czyli bulion który jest bazą zupy miso a odrobinę jego dodam do tamago. Tradycyjny dashi to glony kombu gotowane z katsobushi czyli płatkami rybnymi, ja gotuję same glony. Wieczorem przygotuję też tsukemono czyli szybkie pikle. Włożone do lodówki idealnie się przegryzą. Wyjmuję też natto z zamrażarki.

A wo góle to kupiłam zapas natto i jestem zdziwiona, że moi znajomi tak bardzo zawiedzeni byli jego smakiem – sferementowana soja jest pyszna! W Kuchniach Świata bez trudu zdobędziecie mrożoną.

Rano wstaję 20 minut wcześniej i wstawiam ryż w maszynie parowej bez której już nie wyobrażam sobie życia!
Podgrzewam bulion dashi wrzucam dynię i daikon, kilka łyżek pasty miso i gotowe.

Na koniec tamago. Wcale nie jest tak trudne jak sie wydaje!  Polecam tutorial na youtube i pójdzie jak z płatka, nie zapomnijcie dodać dashi do jajek.

W międzyczasie zaparzam też zieloną herbatę, ale może być też matcha albo po prostu dobry chemex.

Gdy zroluję omlet śniadanie jest praktycznie gotowe. Wydawać by się mogło, że spędziłam nad nim godzinę, ale tak nie jest. A jak śniadanie robione jest w dwie osoby, to już w ogóle idzie jak z płatka.

いただきます

* Przepisy na wszystko oprócz ryżu zaadaptowałam z książki TOKYO cult recipes.

 

 

DASHI

  • 1 litr wody
  • 20 g kombu ( do kupienia w Asia Tasty)
  • szczypta soli

 

Przed gotowanie trzeba namoczyć kombu 30 min w zimnej wodzie a garnek umieścić w lodówce, następnie gotujemy glony na małym ogniu około 15 min, nie doprowadzmy do wrzenia, dodajemy na koniec szczyptę soli i gotowe.
Przecedzam bulion przez sitko.

 

 

MISO

  • 300 ml dashi
  • 2 łyżki brązowej pasty miso
  • kawałek dyni
  • kawałek białej rzepy

 

 

Podgrzewam dashi, wrzucam dynie i białą rzepę pokrojone w plasterki, dodaję pastę. Mieszam zdejmuję z ognia.

* Miso możeci serwować z różnymi dodatkami niekoniecznie muszą być to glony i tofu.

 

RYŻ

  • 300 g ryżu (u mnie jaśminowy)
  • 430 ml wody

 

 

Ryż płuczę dokładnie pod bieżącą wodą, wrzucam do misy do parowania, włączam na tryb warm na około 10 minut a następnie na tryb cook na około 12-13 min. Gdy maszyna paruje, zaglądam do niej, gdy woda się wchłonęła a w ryżu pojawiły się charakterystyczne dziurki uważam go za gotowy.

* Jeśli nie macie maszyny do ryżu to polecam kupić, bo można w niej gotować absolutnie wszystko łącznie z warzywkami na parze.

 

 

TSUKEMONO

  • 1/2 ogórka
    1 marchew
    łyżeczka soli

sos:

  • 3 łyżki sosu sojowego
  • 1 łyżka octu ryżowego
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 cm imbiru

 

Ogórka tniemy w kawałki, wrzucamy do miski zasypujemy łyżeczką soli, zostawiamy na 10 min.
Marchewki kroimy i wrzucamy do miski z ogórkiem. Mieszamy składniki sosu wlewamy wszystko do miski, przykrywamy talerzykiem i wstawiamy do lodówki.

 

TAMAGO

  • 3 jaja
  • łyżka stołowa dashi
  • łyżka cukru demerara  (ja daję troszkę mniej)
  • łyżeczka sosu sojowego
  • masło do smażenia (w przepisie jest olej, ale nie mogłam się powstrzymać)

 

Jaja wbijamy do miski, mieszamy z dashi, cukrem i sosem sojowym. Rozgrzewamy tłuszcz, upewniamy się że cała patelnia jest nim dokładnie pokryta i zaczynamy zwijanie tamago. Wlewamy 1/5 mikstury na patelnię, tak jakbyśmy smażyli naleśniki, gdy masa wystygnie zwijamy ją na krawędź patelni ( Japończycy robią to pałeczkami ale możecie użyć spatuli) , wlewamy następną porcję i znowu zwijamy, powtarzamy czynność dopóki nie skończy się nam masa. Gotowy omlet przekładamy na mate do zwijania sushi i dociskamy lekko żeby się scalił ( ja używam silikonowej maty do pieczenia a ostatnio ratowałam się folią do pieczenia). Omlet kroimy w plastry.

Natty powinno być już rozmrożone, herbata zaparzona. Wszystko podajemy w osobnych miseczkach więc będzie trochę zmywania. Ale serio warto!





comments powered by Disqus