Redakcja

Another Morning: Anglia

Dziś Maria Przybyszewska podchodzi do tematu brytyjskiego śniadania. A że jest wegetarianką w jej wydaniu będzie to czyste guilty pleasures! Tłuściutkie sojowe paróweczki z usmażoną na złoto wędliną sojową udającą bekon, jajo smażone tak długo, że brzegi robią się złotobrązowe, pomidor, pieczarki i ten wyjęty prosto z pieca ociekający masłem chleb. Przed rozpoczęciem nowej diety!

– 1/12/2016 –

 

 

Stało się! Po wielu próbach, namowach, groźbach i prośbach przechodzimy na dietę gluten/ soja free,
to znaczy ja nie potrzebuję, ale nie zaszkodzi, natomiast mój chłopak powinien natychmiast.
Jako, że jesteśmy wegetarianami soja jest dosyć ważna w naszym codziennym życiu. Tofu należy do top 5 wśród naszych produktów w lodówce i mimo, że zdajemy sobie sprawę z tego, że soja jest genetycznie modyfikowana, a Monasanto to stary dziad bez wyobraźni, trudno byłoby nam ją odstawić.

Na szczęście pojawiła się opcja zdrowotnej diety Bernarda, która wyklucza soje no i wspomniany już gluten. Ja natomiast czytam książkę ‘Szczęśliwe jelita’ posłuchawszy słów naszej naczelnej, która uświadomiła mnie, że astma, której nabawiłam się jakiś czas temu bierze się właśnie z jelit!
A w książce znowu jest o glutenie i o tym jak bardzo nie musimy go jeść, przynajmniej nie w takich ilościach, w jakich go jemy.
Umówmy się, że zarówno i gluten i soja są z nami na co dzień bo jesteśmy wygodni. Kanapka z ulubioną pastą to najlepszy sposób, żeby zabić głód, tofu podsmażone na patelni zjedzone z ryżem to idealny szybki obiad.
Wszelkie ograniczenia  wyrzucają nas ze strefy komfortu i sprawiają, że musimy zacząć myśleć, co wrzucić do gara i w jakich proporcjach, zwłaszcza, że gdy odstawimy chleb. Wtedy mózg każe nam być ciągle głodnymi!

Dlatego dziś będzie śniadanie z gatunku guilty pleasures*, czyli coś tak czego nie powinniśmy jeść, nie zjemy i w ogóle to najlepiej na nie nie patrzeć. Prawda jest taka, że to śniadanie jest pyszne. Tłuściutkie sojowe paróweczki z usmażoną na złoto wędliną sojową udającą bekon, jajo smażone tak długo, że brzegi robią się złotobrązowe, pomidor, pieczarki i ten wyjęty prosto z pieca ociekający masłem chleb.
Ach koniec już! To oczywiście moja, wegetariańska wariacja na temat śniadania brytyjskiego.

* guilty pleasure – A guilty pleasure is something, such as a film, a television program or a piece of music, that one enjoys despite feeling that it is not generally held in high regard, or is seen as unusual or weird. (wikipedia)

Cheers!

ŚNIADANIE ANGIELSKIE (na dwie osoby)

  • 2 jaja z wolnego wybiegu
  • 1 średni pomidor
  • garść brązowych pieczarek
  • 2 białe kiełbaski sojowe
  • 4 pastry wędliny sojowej pokrojonej w paski
  • 2 grube kromki ciemnego pieczywa
  • kawałek masła
  • olive do smażenia

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni.  Pieczywo smarujemy masłem i wrzucamy do rozgrzanego pieca. Pomidora kroimy wzdłuż i wrzucamy na rozgrzaną oliwę razem z pieczarkami, na osobnej patelni smażymy kiełbaski i wędline na to sadzimy jajo. O dziwo serwujemy wszystko razem.

Tekst: Maria Przybyszwska, zdjęcie: Krzysztof Kozanowski





comments powered by Disqus