Redakcja

Nowa, Czarna Fala

W ten weekend w stolecznym Forcie Moktów otworzy się nowa kawiarnia i palarnia kawy. Swoje siły łączą dwie znane stołeczne kawiarnie – Filtry i Emesen. Pod szyldem Czarnej Fali w przestronnym pomieszczeniu z dużym metalowym oknem będą karmić, serwować kawy, jak i wypalać dobrej jakości ziarna.

– 19/04/2017 –

 

 

 

 

 

 

Za sterami znajdziecie tu najlepszych. Konrada Konstantynowicza założyciela Filtrów, bodajże pierwszej w Polsce kawiarni przelewowej, niestrudzonego propagatora trzeciej fali kawy (o której pisał też do UST), Pawła Hoffmana – twórcę trzech lokali spod szyldu Emesen (Pańska, Campus Googla i Powiśle) oraz ich ekpię, m.in. Mikołaja Panasiuka, dwukrotnego mistrza Polski w cup tastingu, który zaczynał w Filtry Dobra Kawa, później managerował w Relaks kawiarnia, by skończyć baristyczną ścieżkę w berlińskim The Barn czy Piotrka Sowę, byłego mistrza Polski cup tastingu i świetnego baristę, wychowanka Relaksu.
Poza kawą, dobrą lekturą oraz sporą ilości zieleni (o którą zadbała Miejska Dżungla) w Czarnej Fali będzie można coś przekąsić. Przewidziane są dania z pieca – foccacia, sconsy, śniadania oraz własne wypieki. Rozmawiamy z Konradem Konstantynowiczem.

 

 

Super jest ten zapach świeżo palonej kawy! Jak często wypalacie?
Na razie dwa trzy raz w tygodniu, a docelowo – zamierzamy na pewno częściej.
Palimy od poniedziałku do środy, w czwartek jest czas na wysyłkę i czyszczenie pieca, a w piątki – ocenę naszej pracy. Testujemy kawę z każdego pieca wypalonego w danym tygodniu, czyli w sumie setki próbek!

 

 

Jakie ziarna trafiają palenia?
Co kilka tygodni wybieramy jakąś nową kawę spośród sampli przysłanych nam przez importerów. W tym momencie palimy dwie kawy do espresso: Brazylię i Kenię oraz trzy do kaw przelewowych – Kostarykę, Etiopię i Kenię. Już wkrótce pojawią się u nas ziarna z Kolumbii od nowego importera z Niemiec.

Na wypalonych przez siebie ziarnach pracujecie już od jakiegoś czasu, ale teraz będzie też mieli flagowe miejsce Czarnej Fali. To duża zmiana.

Faktycznie, przejście od 40-metrowych Filtrów czy kawowego butiku w Hali Koszyki do kilkunastokrotnie większej powierzchni na Racławickiej 99 nie było łatwe. Budowaliśmy to miejsce ostatnie kilka miesięcy i jest to dla mnie największe do tej pory wyzwanie zawodowe – musimy pogodzić palarnię speciality z kawiarnią i bistro serwującym krótkie, ale dopracowane menu. Palacze, bariści, kucharze – logistyka jest tak skomplikowana, że każdego dnia wiercę się w łóżku już od piątej rano próbując to wszystko ogarnąć…

 

Wprowadzałeś trzecią falę do Polski. Wszystko zaczęło się jakieś 10 lat temu, jak oceniasz jej sytuacje dzisiaj, jakie są teraz kawowe mody?

Hmmm, myślę, że wbrew oczekiwaniom trzecia fala nie rozlała się tak szeroko, jak tego oczekiwaliśmy. Choć ostatnio ktoś mi mówił, że widział akcesoria do robienia dripa w sklepie na stacji benzynowej. Na pewno tę modę dostrzegli ją mejdżersi, choćby duże korporacje, które kawy przelewowe wprowadziły do swojej oferty. A z nowości to przede wszystkim duży nacisk kładzie się na jakość i rolę wody używanej do parzenia kawy oraz… doskonałą opiekę nad gośćmi. Dziś nikt już nie będzie stroił fochów, jeśli zechcesz kawę z mlekiem czy z cukrem.

 

 

 

Spoko. Wasza kawa poza tym, że da się ją wypić na miejscu, może też trafić do domu lub biura. Będziecie też sprzedawać ziarna na wynos.
Każdej naszej kawy można spróbować na Racławickiej i w Hali Koszyki. Jeśli posmakuje – wziąć paczkę ze sobą. Mamy też akcesoria do parzenia kawy w domu – od ręcznych młynków po papierowe filtry. Tym, którzy chcą podawać naszą kawę zapewniamy szkolenia, coaching i nadzór. Chcemy, by nasza kawa smakowała u innych – bez względu na to, czy jest to kawiarnia, restauracja czy biuro – tak samo dobrze, jak u nas. To jest duże wyzwanie, dlatego też zatrudniliśmy Piotrka Sowę, do nadzoru nad jakością kawy i szkoleniami w naszych lokalach i u klientów.

 

 

 

Czarna Fala. Palarnia i bistro, ul. Racławicka 99

https://www.facebook.com/czarnafala/?fref=ts

 

tekst: Monika Brzywczy

zdjęcia: Krzysztof Kozanowski/USTA





comments powered by Disqus