Redakcja

Luksus na lato!

Czym jest dziś luksus? Badamy w kolejnym letnim numerze UST. Mamy wrażenie, że jego pojęcie ulega przedefiniowaniu. Dawniej tożsame z drogimi błyszczącymi przedmiotami, dziś odnosi się raczej do autentyczności, rzemiosła, doświadczenia.

– 22/07/2017 –

 

CNasz numer nie ocieka złotem, za to obecna jest w nim purpura, o ktorej pięknie pisze Anna Królikiewicz. Tessa Capponi-Borawska, włoska arystokratka, która od ponad 30 lat mieszka w Warszawie, opowiada o rodzinnej Florencji, historii rodu sięgającej średniowiecza, balach, savoir-vivrze przy stole i swoim rozumieniu szlachetności.

 

 

Wprosiliśmy się na śniadanie do Igora Czarneckiego, Tomka i Gosi Rygalików, Bożeny i Bogdańa Kulczyńskich oraz Edwarda Porembnego, by zapytać, jak oni luksus dziś rozumieją. Każdy inaczej. Dla jednych jest to komfort używania wygodnych codziennych przedmiotów, dla drugich – lektura Rousseau i kęs dobrej bagietki w miejskim parku. A dla innych własna chatka ukryta w dzikim zakątku świata. O nich też opowiadamy.

 

 

 

Kiedyś luksusem był tłuszcz, sól, pieprz, szafran, potem ostrygi i kawior, dziś… zapomniane warzywa i wiejskie produkty. dziś nikt nie jest głodny, wszyscy są przejedzeni. O tym pisze profesor Jaroslaw Dumanowski. O luksusie czasu tylko dla siebie opwiada Marta Dymek w niezwykle szczerym wywiadzie, w ktorym wyjąśnia dlaczego przeszła kryzys i czemu bogacze z doliny krzemowej inwestują w „fake meat”. Dorota Chrobak zaś przypomina magiczny film „Szare ogrody”, w którym arystokratki żyją jak dawniej, choć ich świat już odszedł w zapomnienie. Konrad Konstantynowicz zaś mądrze argumentuje dlaczego z niektórych gastrozbytków, takich jak kopi luvak, foie gras czy tuńczyk błekitnopłetwy warto zrezygnować (i na rzecz czego). A że to numer letni mamy dla was dwie piękne wyprawy! Jedna do doliny Duoro, gdzie czekają fantastyczne wina, bezkresne baseny, piękne winnice oraz fantastyczni Duoro Boys! A drugą do jedego z najbogatszych miast Europy – Amsterdamu. Bawiliśmy się w dawnej szkole, pływaliśmy w dawnej zajezdni tramwajowej, jedliśmy w szklarni, spaliśmy w dawnej redakcji gazety , huśtaliśmy się na dachu wieżowca! Jest co zwiedzać, jest co jeść, jest co czytać latem!

 

 

 

Magazyn można kupić bezpośrednio u wydawcy —-> TU

oraz w Empikach i salonach prasowych.





comments powered by Disqus