Redakcja

Męski wypad

Chłopaki pakują menażki, plecaki i koce. Prowiant już czeka – lornetki w pogotowiu. Pora wyruszać. Będzie wyprawa za miasto i wspólne gotowanie. Najlepszy czas z tatą!

– 20/08/2017 –

 
              

 

Domowe quesadillas z szarpaną wołowiną

 

Wołowina:

  • 300 g goleni, łopatki bądź szpondra wołowego
  • ½ łyżeczki ziaren kopru włoskiego
  • ⅓ łyżeczki chili w proszku
  • ⅓ łyżeczki słodkiej papryki w proszku
  • 2 łyżki oleju
  • 1 liść laurowy
  • 2 ziarna ziela angielskiego
  • sól do smaku

Placki:

  • 1 szklanka mąki orkiszowej
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • ¼ łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki soli
  • 3 łyżki oleju
  • 1 szklanka gorącej wody

Dodatki:

  • 1 czubata szklanka grubo startego sera żółtego, np. goudy, cheddara
  • 1-2 pomidory, pokrojone w grubą kostkę
  • kilka gałązek kolendry lub natki pietruszki
  • 3 łyżki kukurydzy
  • szczypta suszonego oregano

 

Wołowinę myjemy, dokładnie osuszamy. Nacieramy przyprawami i olejem. Układamy w brytfance i podlewamy 1/3 szklanki wody. Dorzucamy liść i ziele angielskie. Pieczemy pod przykryciem przez 6-8 godzin (w zależności od części) w 130˚C. Gotowe ciepłe mięso rwiemy na drobne części.

Tortille można kupić, ale te domowe nie mają żadnych sztucznych polepszaczy. Obie mąki przesiewamy, mieszamy z proszkiem do pieczenia i solą. Po dodaniu oleju wyrabiamy ciasto, aż do uzyskania nieregularnych grudek. Wlewamy stopniowo wodę – używamy jej tylko tyle, ile potrzeba do związania ciasta. Odstawiamy je na kwadrans przykryte ściereczką, po czym formujemy okrąg i dzielimy go na 8 części. Każdy kawałek wałkujemy najcieniej, jak potrafimy, zachowując w miarę okrągły kształt. Gotowe placki prażymy na suchej, bardzo rozgrzanej patelni po kilkanaście sekund z każdej strony – mają pozostać miękkie i elastyczne.

Na placki nakładamy wszystkie dodatki i mięso – jeśli chcemy je transportować, to najlepiej w śniadaniówce. W plenerze wystarczy je podsmażyć na suchej patelni, aby ser się rozpuścił.

 


 

Lemoniada rabarbarowo-imbirowa

 

  • 2 łodygi rabarbaru
  • kawałek imbiru wielkości kciuka
  • 5-6 łyżek dobrego polskiego miodu
  • 2 cytryny
  • 3-4 gałązki mięty

 

Rabarbar kroimy skośnie w kawałki. Imbir obieramy, kroimy w cienkie plastry, zalewamy szklanką wody, dodajemy miód i podgrzewamy, ale nie doprowadzamy do wrzenia. Ciepłą miksturą zalewamy rabarbar, po ostudzeniu wstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny, a najlepiej na całą noc. Dodajemy sok z cytryn i listki mięty, uzupełniamy wodą (z kranu lub mineralną) do 2 litrów. Podajemy z kostkami lodu. Lemoniadę można transportować w słoiku lub butelce, zawiniętą w ściereczkę zmoczoną w zimnej wodzie, w torbie termicznej.

 

 

Niby-snikersy z gorzką czekoladą i liofilizowanymi owocami

 

Batony:

  • 240 g daktyli
  • 250 g nerkowców
  • 70 g masła orzechowego 100%
  • 50 g nierafinowanego oleju kokosowego
  • 25 g wiórków kokosowych
  • Polewa i posypka:
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  • garść liofilizowanych truskawek lub malin

 

Daktyle i nerkowce zalewamy wrzącą wodą i moczymy przez 40 minut. Dokładnie cedzimy, razem z pozostałymi składnikami miksujemy w malakserze lub blenderem na jednolitą masę (może zostać parę grudek). Masę przekładamy do formy do pieczenia i wstawiamy ją do lodówki. Po 5 godzinach kroimy na prostokąty. Batony polewamy czekoladą roztopioną w kąpieli wodnej i posypujemy pokruszonymi truskawkami lub malinami. Owijamy w pergamin i związujemy sznurkiem. Warto je transportować w torbie termicznej.

Zdjęcia: Krzysztof Kozanowski
Przepisy: Magdalena Swięciaszek
Modele: Maciej, Poldek i Janek
 




comments powered by Disqus