Redakcja

Zupa nic, leguminy, zefirki, knedle

Jeśli macie ochotę na przysmaki waszych babć i prababć, warto sięgnąć po „Retro Kuchnię” Ani Włodarczyk,  która opowiada o tym, jak gotowalo się w Polsce przedwojennej. Właśnie się ukazuje, USTA patronują.

– 1/10/2017 –

Niby przedwojennna, a wbrew pozorom wiele łączy ze współczesną: bogactwo smaków i składników, zapożyczenia gastronomiczne z innych państw, zwyczaje kulinarne. Ówczesnym gospodyniom znane były produkty, które my jeszcze niedawno uznawaliśmy za nowinki. Na przedwojennych stołach pojawiały się takie potrawy jak amerykańska zupa z ostryg, pilaw turecki, włoskie pasty czy francuskie suflety. Niektóre powszechnie używane niegdyś składniki na nowo odkrywamy dopiero teraz, w drugiej dekadzie XXI wieku – topinambur, tak kiedyś lubiany, właśnie wraca do łask, podobnie jak brukiew czy skorzonera. W książce znalazło się ponad 100 najróżniejszych przepisów , m.in. na lekki różowy tatar, zupę ludzi pracujących, „zupę nic”, pasztety i pieczenie, forszmak, podczas, pierogi, knedle, leguminy, suflety, zefiry, lody, magdalenki, strudle, torty, ocet, pikle, konfitury i nalewki, kruszon, orszadę i podpiwek kawowy. Poza przepisami autorka podaje wiele informacji na temat ówczesnego świata, przedwojennej kulinarnej codzienności i problemów dawnych gospodyń.





comments powered by Disqus