JEMY, MÓWIMY, CAŁUJEMY
PRZEPISY

Jeść jak Georgia O’Keefee: pomidorowa z lubczykiem


Nie krępujcie się, jeśli skończy się na puszce ze sklepu! Postarajcie się o lubczyk: dodaje zupie smaku podobnego do maggi – koncentrat lubczyku ogrodowego jest podstawą przyprawy. Myślę, że dodaje też magii: stosuje się go wciąż jako naturalny afrodyzjak, otwierający na miłość i przyjaźń, w kwestiach mniej wzniosłych: regulujący trawienie, moczopędny, odtruwający. My sobie nie żałujemy.
Składniki:

  • 2 kubki zrobionego własnego przecieru z pomidorów lub puszka pomidorów bez skórki
  • 1 łyżka masła/ lub oliwy
  • 1 łyżka miksu Georgii
  • 1 kubek wody, mleka lub śmietany, zależy jak chudą lub czy wegańską chcesz zupęcukier dla zrównoważenia kwasowości pomidorów
  • ziołowa sól
  • 4 gałązki lubczyku z liśćmi

Sparz nacięte pomidory i obierz ze skórki, wydrąż, zmiksuj. W garnku rozpuść łyżkę masła/ oliwy, w niej rozrób łyżkę miksu Georgii. Wlej ostrożnie pulpę pomidorową (własną lub z puszki). Mieszaj, aż się połączą na dobre i dolej wodę, mleko lub śmietanę. Zupa ma być konsystencji kremu. Posól, posłodź, wrzuć podarte liście lubczyku, pogotuj chwilę. Serwuj z dodatkowymi gałązkami na wierzchu zupy. Panna O’Keeffe dodawała lubczyk chętnie, często i wszędzie, np do ziołowych omletów, sałat i lekkiego sosu sałatowego.
 

Tekst i zdjęcie: Anna Królikiewicz

Zobacz też podobne artykuły

Wszystkie wydania ust
  • nr 24

  • nr 23

  • nr 22

  • nr 21

  • nr 20

  • nr 19

  • nr 18

  • nr 17

  • nr 16

  • nr 15

  • nr 14

  • nr 13

  • nr 12

  • nr 11

  • nr 10

  • nr 9

  • nr 8

  • nr 7

  • nr 6

  • nr 5

  • nr 4

  • nr 3

  • nr 2

  • nr 1

Nasze przewodniki po miastach
  • Kraków

  • Lizbona

  • Polskie góry

  • Bangkok

  • Lato

  • Kioto

  • Mediolan

  • Singapur

  • Warszawa