Redakcja

Jeść jak Georgia O’Keefee: krem z buraków

Buraki mówią językiem Ziemi, stąd ich głęboki, wibrujący życiem kolor i pełen, ciemny smak, a przepis O’Keeffee jest tak prosty i pełen szacunku do tego języka, że niczym nie zakłóca przekazu między jedzącym zupę, a glebą, z której wyrosło warzywo.

– 3/11/2017 –

Składniki:
  • 4 duże buraki bez wierzchów i korzonków
  • 3 szklanki domowego wywaru z warzyw (korzeniowych, z przypaloną cebulką, kuminem, zielem angielskim i liściem laurowym )
  • 1 łyżka soku z cytryny lub octu balsamicznego
  • 1/2 dużej cebuli
  • sól ziołowa
  • opcjonalnie trochę cukru 
  • opcjonalnie łyżka jogurtu wegańskiego lub mlecznego
 
 
Gotuj buraki aż zmiękną. Ostudź, włóż rękawiczki (ja nie wkładam ) i obierz. Pokrój byle jak na kawałki, wrzuć do garnka, dorzuć kawałki surowej cebuli, zalej bulionem z sokiem z cytryny. Zmiksuj blenderem. Dopraw: podawaj na zimno tuż po zblendowaniu, lub na gorąco, ale nie gotuj długo, góra 15 minut. Ja dodałam łodygi buraka liściowego, bo lubię, jak chrupie. Ot i wszystko. 
Przepisy przekazałam Wam, drodzy Czytelnicy – i sama włączyłam je w domową codzienność –  na podstawie zapisów Margaret Wood, która opiekowała się Georgią O’Keeffe i gotowała według jej wskazań do końca życia artystki:  „A Painter’s Kitchen” wyd. 1991 Red Crane Books, Santa Fe. 
To be continued!
Tekst i zdjęcie: Anna Królikiewicz




comments powered by Disqus