Redakcja

5 sposobów na życie po japońsku

Pełna subtelności i niedopowiedzeń. Nieodgadniona i daleka. Czasem fascynująco niedorzeczna. Japonia. Życie na tym niezwykłym łańcuchu wysp rozgrywa się między słowami. Jeśli ciebie również urzeka Kraj Kwitnącej Wiśni, to poniżej poznasz 5 sposobów na życie w japońskim stylu – prosto z książki „Przepis na życie po japońsku”.

– 5/11/2018 –

 

Ikigai

W ostatnim czasie na rynku rozwoju osobistego zaczęły jak grzyby po deszczu wyrastać filozofie szczęścia ze wszystkich stron świata. Japonia też ma swój towar eksportowy: ikigai, czyli tamtejszą koncepcję oznaczającą sens istnienia. Japończycy szczególnie dużą wagę przywiązują do życia społecznego – nie dla nich ideologie z zachodniego świata indywidualistów, którzy samodzielnie podbijają rzeczywistość. Dla mieszkańca Kraju Kwitnącej Wiśni to, co robi musi być wypadkową nie tylko własnej satysfakcji, ale również wkładu, jaki wnosi do wspólnoty. Ikigai jest więc sumą tego, co kocha, w czym jest dobry, tego, na czym może zarabiać oraz tego, co potrzeba światu. Rezultat? Poczucie głębokiej satysfakcji.

 

 

 

Wabi-sabi

Zastanawiasz się, skąd wzięła się intrygująca, japońska estetyka, która urzeka spokojem i skromnością? Jej podwaliny stanowi filozofia wabi-sabi, którą w XVI wieku stworzył jeden z niekwestionowanych guru parzenia herbaty, Sen no Rikyū. Jego koncepcja dystansuje się od przepychu, zachęca do doceniania skromnego piękna, a jej celem jest wypełnienie przestrzeni ciszą i porządkiem. Wabi-sabi jest dziś wielką inspiracją dla tych, którzy poszukują pięknych i naturalnych rozwiązań estetycznych – m.in. w designie.

 

 

Rola herbaty

Herbata przybyła do Japonii w IX wieku z Chin i z miejsca podbiła serca jej mieszkańców. Znany i pieczołowicie kultywowany do dziś ceremoniał picia złocistego napoju stworzył wspomniany wcześniej Sen no Rikyū. Estetyka rytuału zakorzeniona jest w buddyzmie zen, dlatego każdy z jego elementów jest kwintesencją harmonii i natury. Goście otrzymują zaproszenia wykaligrafowane tradycyjnym japońskim pędzlem, a sama ceremonia odbywa się w niewielkim, skromnym pawilonie, w którym gospodarz i goście w pełni odczuwają wzajemną bliskość i szacunek. Jednym z ważniejszych elementów rytuału jest przyklęknięcie w progu – tym gestem uczestnicy zrzekają się miejsca w hierarchii społecznej, wyrażając chęć spędzenia czasu na zasadzie równości.

 

 

Kintsugi

Kintsugi, czyli japońskiej metodzie naprawiania potłuczonej ceramiki. Naczynia sklejane są żywicą z domieszką kamieni szlachetnych, takich jak złoto czy srebro, dzięki czemu żyłki wzdłuż pęknięć tworzą geometryczne wzory. To absolutnie piękna forma sztuki, która jednocześnie ma w sobie głęboką filozofię. Kintsugi uczy, że blizny i pęknięcia są częścią historii przedmiotu (i człowieka) i stanowią o jego pięknie.

 

 

Kąpiele leśne

Japończycy uwielbiają spacery, a zwłaszcza wędrówki po górach, które ponoć są jednym z najlepszych miejsc, aby doznać oświecenia oraz ucieczki od codzienności do lasu. „Kąpiele leśne”, zwane shinrin-yoku są cenione za niezwykłe właściwości terapeutyczne i zdrowotne dla organizmu. Jeśli więc chcesz zaadoptować japoński styl życia, zacznij… przytulać się do drzew!
Przewodnik „Okagesama. Japoński przepis na dobre życie” to prowadzi czytelnika przez te wszystkie oraz pozostałe aspekty japońskości. Yutaka Yazawa zawarł w krótkich rozdziałach intrygujące opowieści o Kraju Kwitnącej Wiśni – historie o japońskich cesarzach, rzemieślnikach, samurajach, władczyniach, ciekawostki na temat japońskiej sztuki parzenia herbaty, miłości do muzyki poważnej i jazzu, a także życiu współczesnego mieszkańca Kraju Kwitnącej Wiśni lub sposobów na japońską długowieczność. Ale nie tylko – w książce znaleźć można mnóstwo przydatnych wskazówek, które pozwolą odkryć kraj słynący ze znakomitej kuchni, fascynującej kultury i niezwykłych obyczajów. Japończycy przez wieki doskonalili się w technikach poprawiających samopoczucie, ucząc się wewnętrznej ciszy, spokoju ducha oraz kontemplując piękno.
 
„Okagesama. Japoński przepis na dobre życie”, wydawnictwo Buchmann

 





comments powered by Disqus