JEMY, MÓWIMY, CAŁUJEMY
LUDZIE

Czym karmi się przyjaźń?

Zabawa na cztery patelnie

 

– Kilka lat temu robiłem specjalne menu dla artystów festiwalu Coke w Krakowie – dla Franz Ferdinand, Snoop Dogga i Katy B. Miałem dosyć skomplikowane zadanie, bo dla każdego było coś innego, różne życzenia i wymagania. A moja ekipa uparła się, żeby iść na jakiś koncert. Byłem na nich trochę zły, że chcą wyjść w strategicznym momencie, aż tu nagle do Yellow Doga przychodzi cały zespół, a z nim właśnie Monika. Mój team podekscytowany szepcze: „To ona, to ona…”. Właśnie na jej koncert się wybierali. Tak pierwszy raz spotkałem Brodkę. Niestety wtedy dla niej nie gotowałem, bo specjalne menu było tylko dla artystów zagranicznych – wspomina Trisno, a Monika się śmieje: – To prawda, dla polskich artystów takich specjałów nie zaplanowano. Dlatego sama przyszłam do Yellow Doga, który był jedną z niewielu nowoczesnych restauracji w Krakowie z kuchnią azjatycką. Zresztą wpadałam tam całkiem często. A potem kilka razy w Warszawie byłam w My’o’tai, gdzie Tris też gotował. Jakiś czas później usłyszałam, że otwiera swoją restaurację na Oleandrów – to był Mod. No i tam też byłam stałym gościem. A że, jak wiadomo, lubię gotować i jest to moja odskocznia od spraw muzycznych – to w jakimś momencie pojawił się pomysł na pop-upową kolację. Ja pierwsza odezwałam się do Trisa, wysłałam SMS-a: czy nie zrobimy czegoś razem. A on szybko odpowiedział: „Yeah, fuck, why not!”.

To była pierwsza edycja kolacji Monia Modzi (nazwa nawiązuje do kulinarnego konta Brodki na Instagramie: Monia Mąci) – charytatywnego eventu na rzecz dzieci z wadami serca. Skąd pomysł? – Po prostu miałam ochotę sprawdzić się w warunkach restauracyjnych i zrobić przy okazji dobry uczynek – tłumaczy Monika. – To było trzy lata temu. Wiesz, że od tamtej pory zrobiłaś wielkie postępy jako kucharz, wieeeelkie! – chwali ją Tris i zaraz dodaje: – Oczywiście wtedy nie było też źle. Kiedy Monika się odezwała, pomyślałem: okej, kim ona jest, że ma taką odwagę, ale YOLO, dobra, zróbmy to! – Uparłam się, żeby podać risotto i crêpes Suzette. Tris mnie nie powstrzymał, ale stanowczo odradzał. Mieliśmy dwie rundy – na 18 i 20.30. Rany, co się działo w tej kuchni!

 

Reszta tekstu  do czytania w USTACH drukowanych do kupienia TU

 

MONIKA BRODKA

Wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów. Urodzona w Żywcu w góralskiej rodzinie z tradycjami muzycznymi. Przyjaciele znają ją jako zapaloną foodie. Często gotuje i jako @moniamonci dokumentuje swoje kulinarne eksperymenty.

TRISNO HAMID

Szef kuchni, urodził się w Singapurze. Miał być artystą, został kucharzem. Gotował między innymi w Londynie w trzygwiazdkowej restauracji Le Gavroche. Od kilku lat u siebie w Warszawie – gotuje w autorskim Mod i Reginie.

Rozmawiała: Monika Brzywczy

Zobacz też podobne artykuły

Wszystkie wydania ust
  • nr 28

  • nr 27

  • nr 26

  • nr 25

  • nr 24

  • nr 23

  • nr 22

  • nr 21

  • nr 20

  • nr 19

  • nr 18

  • nr 17

  • nr 16

  • nr 15

  • nr 14

  • nr 13

  • nr 12

  • nr 11

  • nr 10

  • nr 9

  • nr 8

  • nr 7

  • nr 6

  • nr 5

  • nr 4

  • nr 3

  • nr 2

  • nr 1

Nasze przewodniki po miastach
  • Kraków

  • Lizbona

  • Polskie góry

  • Bangkok

  • Lato

  • Kioto

  • Mediolan

  • Singapur

  • Warszawa

  • Warszawa