JEMY, MÓWIMY, CAŁUJEMY
WYDARZENIA

Hop Christmas


Na targi zostali zaproszeni twórcy, którzy pracują nie po to, by produkować, ale by tworzyć doświadczenia. Takich jak Emilia Walędzik ze swoimi obrusami Uczta, które wyglądają jak akwarelowe obrazy, które można położyć na stole, by zaczął się rytuał. Obok niej pojawią się Olejki Okoro, misternie komponowane z cytrusów, żywic, szałwii, bergamotki i cedru — zapachy, które nie dekorują przestrzeni, lecz ją otulają, przywracając do wnętrza spokojną aurę świąt. A między tym wszystkim znajdzie się subtelny świat Sary Francuz — jej akcesoria są jak poezja, która nie potrzebuje głośnych słów. Minimalistyczne, delikatne, pełne ciszy. To właśnie oni — i inni podobni im artyści — tworzą atmosferę HOP Christmas. Marki, które pracują poza masowością, wrażliwie, ręcznie, uważnie. Ich przedmioty nie są „produktami”, ale małymi rytuałami, które wprowadzają do domu sens.

Zaprezentujemy selekcję starannie wybranych artystów i rzemieślników oraz ich wytwory  – opowiada Monika Brzywczy, pomysłodawczyni imprezy – sztukę, modę, biżuterię, ceramikę i inne unikatowe projekty. Jak zawsze stawiamy na marki awangardowe, świeże, debiutujące – takie, które kierują swoją twórczość do świadomych odbiorców. Z radością wspieramy debiutantów i wyszukujemy koncepty autorskie, niebanalne, tworzone z poszanowaniem
środowiska i w przyjaznej atmosferze. Tak będzie i tym razem! Targi organizujemy już od ponad 10 lat, jednak tegoroczna edycja odbędzie się w nowej, wyjątkowej przestrzeni – w designerskim budynku HOP, zaprojektowanym przez Studio Anny Łoskiewicz. To miejsce nie tylko piękne i funkcjonalne, lecz także idealnie przygotowane do świetnej ekspozycji prac Targi HOP Christmas przypominają spotkanie przy świątecznym stole. Tu można rozejrzeć się
powoli, dotknąć, pooddychać zapachem, porozmawiać z twórcą. Zanurzyć się w tym wszystkim bez pośpiechu.

 

HOP to postmodernistyczny biurowiec z lat 90., odświeżony i przemyślany na nowo przez Syrena Real Estate, Pine Bridge Benson Elliot oraz studio Anny Łoskiewicz. Po medernizacji stał się wyjątkowym miejscem na mapie śródmieścia – przestrzenią, w której architektura, design i miejski rytm spotykają się w bardzo współczesny sposób. Już z zewnątrz HOP przyciąga wzrok geometryczną fasadą w odcieniach bieli i miedzi, nawiązującą do sąsiednich kamienic przy Chmielnej. W środku czeka zupełnie inny świat: przestronne lobby z obłymi, designerskimi meblami, ciepłymi materiałami, wyeksponowanym zielonym marmurem i spektakularnymi schodami, które tworzą serce budynku. To miejsce bardziej przypomina kreatywny salon miasta niż klasyczny biurowiec – pełne światła, koloru, tekstury i przyjemnej atmosfery. Najbardziej zaskakujące miejsce w HOP to jedno mieszkanie w budynku ulokowane na najwyższej kondygnacji, z widokiem na północną stronę Śródmieścia Warszawy, które jest przeznaczone na rezydencje artystyczne. Zaś na parterze biurowca działa restauracja LUPO Pasta Fresca należąca do warszawskiej restauratorki Justyny Kosmali.
WARSZAWA, budynek Hop, Chmielna 132/134
13-14 grudnia
12.00- 18.00 
Plakat by Emilia Nowicka

Zobacz też podobne artykuły

Wszystkie wydania ust
  • nr 29

  • nr 28

  • nr 27

  • nr 26

  • nr 25

  • nr 24

  • nr 23

  • nr 22

  • nr 21

  • nr 20

  • nr 19

  • nr 18

  • nr 17

  • nr 16

  • nr 15

  • nr 14

  • nr 13

  • nr 12

  • nr 11

  • nr 10

  • nr 9

  • nr 8

  • nr 7

  • nr 6

  • nr 5

  • nr 4

  • nr 3

  • nr 2

  • nr 1

Nasze przewodniki po miastach
  • Kraków

  • Lizbona

  • Polskie góry

  • Bangkok

  • Lato

  • Kioto

  • Mediolan

  • Singapur

  • Warszawa

  • Warszawa

  • Berlin