Carl Sagan stwierdził kiedyś, że ludzkość to mały pyłek we wszechświecie. No, bez przesady. Jak na mały pyłek, musimy się nieźle narobić, zanim rozłożymy się na jeszcze mniejsze pyłki. Przecież wszyst‐
ko, poza snem, jest pracą. Pracujemy, aby zarobić pieniądze. Wkładamy wysiłek w tworzenie rodziny, utrzymywanie przyjaźni, mieszanie jajecznicy. Czasem zaśnięcie też jest pracą, nie wspominając o wstawaniu. Ciekawe zatem, że w rubrykach poświęconych ludzkim statystykom pracę dzieli się tylko na dwie kategorie: fizyczną i umysłową. Brakuje mi jeszcze jednego komponentu, który sytuuje się gdzieś na skraju ciała i umysłu – pracy naszej intuicji. Intuicja, czyli przeczucie. „Nie chcę już tu być”. „Chyba powinnam się tak ubierać”. „Mam wrażenie, że pora się roz stać”. Coś krąży nam po głowie, pojawia się jako zwątpienie lub szansa. Wyłania się problem i przykładamy do niego wiedzę, podpowiedzi przyjaciół i rady z horoskopów. Jeśli mimo to tkwimy w punkcie wyjścia, musimy zaufać przeczuciom.
W niektórych religiach ludzie obdarzeni intuicją są traktowani jak media, zdolni kontaktować się z pamięcią zbiorową przeszłych pokoleń i nieuchwytnym duchem wszechświata. Filozofowie też wiążą ją z poznawaniem i dotykaniem prawdziwej natury rzeczy. Część z nich zwraca uwagę na to, że matematyka jest nauką intuicyjną, wysnutą z abstrakcji, istniejącą nie jako byt fizyczny, lecz czysto intelektualny. W nauce z kolei dominuje przekonanie, że intuicja jest pochodną wszystkich zarejestrowanych bodźców, spoczywających gdzieś w podświadomości, nieprzeanalizowanych przez nasze rozumowanie. Korzystamy z nich spontanicznie, gdy kalkulacje zawodzą, a musimy podjąć decyzję.
I tu wraca kwestia pracy. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie podjęcie decyzji jest za każdym razem najtrudniejszą rzeczą w życiu. Na szalach mnożą się argumenty za i przeciw. Mama, zawsze obecna w uchu, podpowiada: „Uważaj syneczku, może lepiej nie”. Tato prowokuje: „A co ty, mięczak jesteś?”. Chwilę po zadaniu sobie ważnego pytania ześlizguję się w szaleństwo i ratuję się, podejmując decyzję jak najbardziej racjonalną i bezpieczną. Mój znajomy wytatuował sobie sentencję: „Spokojne morze nie wychowa dobrego marynarza”. Psychologowie uważają, że wśród ludzi bardziej niż przeciętnie ufających intuicji można znaleźć biznesmenów, podróżników, awanturników i wynalazców. To właśnie tego typu osoby wydają się wzorem indywidualizmu i życia spełnionego bardziej. Może dlatego podświadomie zgodziłem się niedawno na wizytę u szamana.
Towarzyszyłem przyjaciółce, która ufa takim postaciom. Do gabinetu wszedłem dla czystej beki – śmieszyło mnie, że zza drzwi dobiega muzyka New Age, dźwięki dzwonków i świergot ptaszków. Sęk w tym, że zanim usłyszałem ptaszki, byłem już dawno poza tak zwaną strefą komfortu. Szaman widział mnie pierwszy raz, a mówił tak, jakby znał mnie od dziecka. Niespełnione marzenia, niezrealizowane plany i stłumiony potencjał zostały wyciągnięte na zewnątrz i gapiły się na mnie wzrokiem skrzywdzonego kota. Być może, zgodnie z twierdzeniem niektórych badaczy znachorów i mediów, mój szaman był mistrzem obserwacji. Z przygarbionego ciała, spiętych mięśni, uciekającego uśmiechu wyczytał ukryte za nimi historie. Może jego kultura, odmienna od europejskiej, pozwoliła na kontakt ze sferami wymykającymi się racjonalnej analizie. Może przemówił do niego duch, który zdaniem szamana tkwił przy mnie i psuł wszystko.
Jedno wiem – nic w ostatnich latach nie skłoniło mnie do odważniejszych działań niż oniryczne i irracjonalne spotkanie z zabobonem. Może tego potrzeba wszystkim tym, którzy chowają się w skorupie bezpiecznych wyborów. Zagrajmy w życie nowymi kartami. Zróbmy tak, jak chcą gwiazdy, fusy, rzucone kości. Wyłącz my ambitne ego i wdrukowane ścieżki postępowania. Na pocieszenie dodam, że naukowcy, badając konsekwencje decyzji podjętych na podstawie intuicji, doszli do wniosku, że dają takie same rezultaty jak decyzje oparte na racjonalnej kalkulacji. Czy to nie wspaniałe?
Tekst Mateusz Wójcik, ilustracja: Anna Jeglorz
Poleć ten artykuł na Facebooku lub skopiuj link











































