Redakcja

USTA na Śląsku

„Czy Katowice przypadkiem są w fabryce? Czy polarne misie wyłażą na ulice tu?”* Pojechaliśmy zobaczyć na własne oczy! Odkryliśmy region w transformacji, z niezwykłą liczbą nowych budynków – potężnych, instytucyjnych, właśnie oddanych do użytku. Sytuacja w gastronomii zmienia się równie dynamicznie. Jeszcze dwa lata temu nie było połowy miejsc, które dziś opisujemy. Ale pamiętajcie też, że czasami na Śląsku warto zjeść po prostu w górniczej kantynie.

– 15/02/2016 –


W naszym przewodniku opisaliśmy aż 17 miejsc z Katowic, Gliwic, Bytomia, Chorzowa i Zabrza. Przedstawiamy nasz subiektywny wybór miejsc. Kierujemy się przede wszystkim jakością kuchni, ale zwracamy także uwagę na architekturę, design, osobowość szefa kuchni, obsługę. Starannie selekcjonujemy punkty na mapie miasta, tak, aby czytelnik UST z naszą mapką w reku mógł trafić do najciekawszych miejsc w okolicy. Poniżej kilka z nich, całość przewodnika znajdziecie w USTACH drukowanych.

 

2016-02-11 09.23.04 am

ARIA, SPOŁEM I IMBRYCZEK
Przestronna klubokawiarnia w budynku Centrum Kultury Katowice. Dawniej mieściła się tu galeria, dwa lata temu otworzono bar z małą sceną. Główną atrakcją tego miejsca jest imponująca Galeria Neonów, która gromadzi i renowuje śląskie zabytki. Świecą tu m.in. napisy z sosnowieckiego hotelu Aria i kina Millenium, napis „Katowice” z peronu dworca oraz zrekonstruowany czajniczek buchający parą z herbaciarni Randia. Obok starej wagi lekarskiej, retromaszyn do pisania i komputerów stoi stylowa waga z warzywniaka, imbryczki Społem oraz krzesła znalezione w szpitalu w Sosnowcu. Równie niedzisiejsze jest podejście właścicieli do opłat za jedzenie serwowane w barze. Za ciasta, sałatki, kanapki i inne dania lunchowe płacimy według uznania. Podziwiamy i popieramy!
Strefa Centralna
plac Sejmu Śląskiego 2 | Katowice

 

2016-02-11 09.22.26 am

CZUBAK POWER
Zacumowane bezpiecznie przy głównym deptaku miasta, ale nie do pominięcia nawet w naszym alternatywnym przewodniku. Świetne wnętrze i jeszcze lepsze jedzenie, a wszystko to – czuć to od razu, gdy ma się okazję go spotkać – za sprawą niesamowitej energii i pasji szefa i właściciela Marcina Czubaka. Całkiem młodego, choć już doświadczonego kucharza. Szlify zdobywał na Wyspach, potem gotował dla prezydenta Gabonu (sic!), aż w końcu, mimo rozmaitych ofert pracy tu i tam, postanowił wrócić do rodzinnego miasta. W założeniu swojego biznesu pomógł mu udany start w telewizyjnym programie „Top Chef” (Marcin dotarł do finału) – dzięki niemu zyskał rozpoznawalność. Ale Czubak nie gwiazdorzy, praktycznie nie wychodzi z kuchni, spędza w niej każdą wolną chwilę i tę obecność czuć, gdy się zasiada przy stoliku jego restauracji. Reakcje front ‒ kuchnia są błyskawiczne, menu imponujące i zmienia się codziennie, szef dba o to, by pojawiały się w nim lokalne produkty. Posiłek zaczyna się od trzech rodzajów wypiekanego na miejscu chleba: z czarnuszką, pomidorami i oliwkami lub palonym popiołem z pora podanego z masłem domowej roboty. Pita z pieczonymi burakami i świeżą marchewką była przepyszna, podobnie jak delikatny łosoś zanurzony w grzybowym bulionie ułożony na kapuście. A deser! Lody z palonego masła pod orientalną kopułą delikatnej tylko z wierzchu przyrumienionej bezy podane na kwaśnawym musie z owoców leśnych. Warto dodać, że wszystko to w cenie zupełnie niewarszawskiej. Do tego miejsca trzeba przyjść, a potem wracać, wracać…
Staromiejska 13 Marcin Czubak Staromiejska 13 | Katowice www.staromiejska13.com

 

2016-02-11 09.24.11 am
SARNIE KOPYTKO I MORFINA
Paweł Siemaszko, właściciel Kafo, zakładał je po kilku latach przepracowanych u źródła polskiej trzeciej fali kawowej, czyli w warszawskich Filtrach. Gdy wypił i zaparzył już wystarczająco dużo kawek w stolicy, postanowił wrócić do siebie i w Gliwicach szerzyć kulturę dripa i flat white’a. Z powodzeniem. Miejsce jest już kultowe. Ładnie zaprojektowane, niemal ciągle pełne. Oprócz kawy dostaniecie tu też szejki, kakao albo koktajle dumnie prezentowane w menu na ścianie. No i te słodycze od Good Cake! To pracownia cukiernicza założona przez Bellę, Szkotkę, która wyszła za Ślązaka i od ładnych paru lat w Gliwicach po sąsiedzku piecze genialne ciasta, jak choćby tartę z białą czekoladą i malinami czy blondie. Nie możemy nie wspomnieć, że Kafo to ulubiona kawiarnia Szczepana Twardocha, który także mieszka w Gliwicach. Podobno tu z pół „Morfiny” napisał. Aaa… i hasło do internetu: sarniekopytko.
Kafo
Wieczorka 14 | Gliwice www.kafokawiarnia.pl

 

2016-02-11 09.23.17 am
MYDŁO Z SADZY, BIŻUTERIA Z WĘGLA
Miejsce wielofunkcyjne: sklep z lokalnymi produktami, kawiarnia i niezależny punkt promocji regionu. Znajdziecie tu wszystko to, co najlepsze w śląskim wzornictwie. Biżuterię z węgla pracowni Brokat, grafiki z katowicką architekturą od Kwiatuchi, „Sadza Soap” Marty Frank czy cukierki kopalnioki oraz ubrania od śląskich projektantów. – Wszystko zaczęło się w Kato – wspomina Dominik Tokarski. Kilka lat temu zrobiliśmy kubki i koszulki dla obsługi z nadrukiem „I love Kato”. Zaczęliśmy je sprzedawać, a popyt był tak duży, że barmani zaczęli mi narzekać, że za dużo gadżetów leży na barze. Zrozumieliśmy, że trzeba stworzyć osobne miejsce. Razem z moim wspólnikiem Michałem Kubieńcem chodziliśmy i szukaliśmy lokalu. Trafiliśmy na Koszutkę [dzielnica miasta położona na północ od Spodka – red.], z dala od turystycznych szlaków. Zobaczyliśmy zasłonięte okna zlikwidowanej drogerii, siedliśmy naprzeciwko i postanowiliśmy wypić wiśniówkę za dobre chi tego miejsca. I udało się. Geszeft zapoczątkował rewitalizację tej części miasta. Tuż obok powstała Poszetka, która szyje garnitury, koszule i muchy, galeria Dwie Lewe Ręce czy Local Bakery. Geszeft mieszczący się w dwóch przestronnych salach z olejną lamperią i przecieranymi ścianami jest platformą spotkań dla debiutujących projektantów, hubem, inkubatorem, który prezentuje śląską scenę mody, designu i grafiki. Być na Śląsku i nie odwiedzić Geszeftu to duży błąd.
Geszeft
Morcinka 23/25 | Katowice geszeft.co

2016-02-11 09.22.40 am
PANCZAKRAUT I GRYFNIE
Na Śląsku sporo się ostatnio wydarzyło. Zaskoczyła nas liczba ukończonych właśnie inwestycji miejskich. Do ważniejszych należy oddany w czerwcu 2015 roku gmach Muzeum Śląskiego zbudowany na terenie pochodzącej z przełomu XIX i XX wieku kopalni Katowice. Niektóre z jej zabytkowych budynków (np. szyb Bartosz) zostały zachowane. Nowoczesne, kubikowe, podświetlone fasady z „zamarzniętego” szkła (wyglądają, jakby mróz wyrysował na nich wzory) widać już z daleka. W budynku dawnej maszynowni szybu mieści się restauracja Moodro, która serwuje ciekawe połączenie kuchni nowoczesnej z regionalną. W karcie m.in. żebro z panczakrautem (ziemniaki wymieszane z kapustą), pierogi z krupniokiem czy pączek z dynią, batatem i anyżem. Jej filią jest bistro w sąsiednim budynku, gdzie można po prostu wpaść na kawę i lunch czy przyjść z dzieckiem (spory kącik zabaw). W tym samym budynku polecamy sklep z pamiątkami i księgarnię Gryfnie. I już widać, że muzeum pełni swoją funkcję: w kulturze, gwarze i kuchni lokalnej na pewno można się tu podszkolić.
Muzeum Śląskie Dobrowolskiego 1 | Katowice www.muzeumslaskie.pl

BANANOWCE I PSZCZÓŁKA
Kultowe miejsce Katowic. Swoją pierwszą lokalizację na Gliwickiej otworzyli w 2009 roku w starej manufakturze w bramie. – Było jak w Berlinie – wspomina Dominik Tokarski, pomysłodawca i współwłaściciel. 300 metrów kwadratowych, bananowce, imprezy, koncerty, slamy. Od początku mieliśmy taki plan, żeby być klubem, w którym dzieją się rzeczy związane z miastem: rozmowy, debaty, spotkania promocyjne. Tak jest do dziś. To chyba najbardziej aktywne społecznie miejsce w Katowicach, mały dom kultury, instytucja. W czasie trwania OFF Festivalu w jego oknie mają miejsce biforowe koncerty, które gromadzą setki słuchaczy. W barze znajdziecie gigantyczny wybór piw lokalnych i regionalnych (jest m.in. browar Kraftwerk, Jurajski z Zawiercia, Reden z Chorzowa). Koniecznie spróbujcie słynnej Pszczółki, czyli szota cytrynówki z syropem imbirowym. Do jedzenia zapiekanki, zresztą kilka lat temu właściciele Kato otworzyli kilka kroków dalej (na Mariackiej Tylnej) mały bar Pokrzep Się z charakterystycznym neonem, który serwuje curry wursty z frytkami na berlińską modłę. A imperium Kato dopełnia sklep Geszeft na Koszutce, o którym piszemy osobno.
Kato
Mariacka 13 | Katowice
2016-02-11 09.23.31 am
* Cytat z utworu „Reprezent” raperów Miuosha (nowe pokolenie) i Joki (muzyk znany m.in. z kultowego Kalibra 44) ‒ posłuchajcie ich, czytając nasz przewodnik.

 





comments powered by Disqus