Redakcja

Na fali

Jej talerze i misy „Wave” zrobiły furorę w ostatnich tygodniach w social mediach. Pastelowe –niebieskie, różowe, błękitne przywodzą na myśl rajskie tropiki albo bezkres nieba o zachodzie słońca – czyli to, za co zimą w Polsce tak bardzo tęsknimy.

– 9/01/2019 –

To projekty Mua Studio czyli Kati Romanowskiej. Skąd ta woda, ocean u dziewczyny z pochodzącej z Podlasia? – pytamy. – Może dlatego, że mój tata jest z Mazur – śmieje się Katia. – Nad wodą spędzaliśmy zawsze dużo czasu, nad jeziorami albo wypuszczając się gdzieś dalej w Europę. Uwielbiam kontakt z naturą, do dziś dużo podróżuję i chętnie serfuję. Może dlatego tak bardzo nie lubię ram – w życiu, w pracy. I może dlatego zdecydowała się na dużą woltę w swoim życiu zawodowym?

 

 

Katia z wykształcenia jest architektem. Od 11 lat mieszka W Warszawie. Zaraz po studiach pracowała w kilku studiach architektonicznych. Potem trzy lata była dyrektorem kreatywnym w jednej z młodych modowych marek. Od zawsze uwielbiała ceramikę i piękny design. Rok temu postanowiła, że sama nuczy się jak lepić i wypiekać naczynia, poszła na zajęcia ceramiczne. Pierwsze, drugie, piąte i nagle spędzała w pracowni większość czasu. Zaskoczyło ją, jak bardzo ta aktywność ją wciągnęła. Zaczęła rozdawać swoje projekty, potem sprzedawać znajomym. Nagle obcy ludzie również chcieli je zakupić.  Zaczęły spływać małe zlecenia. Mua studio jest bardzo młode – ma dopiero kilka miesięcy, ale Katia działa z taką energią, a projekty tak się podobają, że wróżymy jej duży sukces. Śledźcie ją na instagramie, zamówienia można wysyłać przez FB  lub odwiedzić Katię w warszawskim showroomie – Dział Zawadowski 103 a (powcześnieszym umówieniu się). Na miskach MUA możecie też zjeść pyszną zupę vichyssoise lub frytki z batatem i kimchi w naszym Eden Bistro.

 

zdjęcia: Krzysztof Kozanowski i Paulina Ratajczyk





comments powered by Disqus