Redakcja

Kawa jak piwo

Na poznańskiej Śródce dzieją się cuda. O tym już w USTACH pisaliśmy. Jest jedzenie, jakie lubimy, prawda i spontaniczność, które w gastronomii cenimy, wnętrza, które choć nie kosztowały dużo cieszą oko bardziej niż te wydesignowane. A ostatnio też pojawił się prekursorski sposób podania kawy. Beer coffee – zimna, mocna, gazowana. Idealna na upały!

– 15/08/2014 –

Opowiada Ania Gracka, baristka z La Ruiny: – Wiedzieliśmy, że z kawy można stworzyć wszystko, więc czemu nie piwo. I to takie takie bez alkoholu, bez słodu, bez chmielu. Jest to tylko i wyłącznie kawa. A przy okazji łączymy dwa najbardziej skrajne style piwne czyli staut (ciemne, ciężkie) i witbeer (piwo górnej fermentacji, ze słodem pszenicznym z ziarnami kolendry, skórki pomarańczowej, bardzo orzeźwiające, bardzo lekkie letnie). Autorami pomysłu są Agnieszka Rojewska (mistrzyni polski Latte Art) i Mateusz Gaca z Brisman Kawowy Bar, od których pomysł przejęliśmy (za ich zgodą) i rozwijamy go.

– Jaka baza posłużyło coldbrew, do którego dodaliśmy kilka szotów espresso oraz zmieloną kolendrę, która nadaje tych charakterystycznych nut zapachowych, jest mocno wyczuwalna. I to wszystko nagazowaliśmy przy pomocy oldschoolowych syfonów. Eksperymenty zaczęły się w zeszłym roku i trwały kilka tygodni, właściwie wciąż trwają bo poznańscy bariści wciąż ulepszają swój przepis, proporcje. Stosują rożne mieszanki kaw, żeby sprawdzić, która w takim podaniu sprawdza się najlepiej. Coffee beer serwuje się w kieliszku takim jak do koniaku, jest to napój zimny i orzeźwiający, ma dużo kofeiny ale odczuwa się ją jednak mniej niż pojedynczym espresso, choć pobudza równie mocno. Kieliszek kosztuje 12 zł.

Processed with VSCOcam with c1 preset

La Ruina, Poznań, Środka 3.





comments powered by Disqus