Redakcja

Beza z malinami i różami

Skorzystajmy z dojrzałości i słodyczy malin, które są teraz w szczycie sezonu i w najlepszej cenie, połączmy je bezą, konfiturą z płatków róży oraz ziołami, które subtelnie przełamią słodycz. Przygotowanie bez wymaga czasu, ale smak – rekompensuje wszystko. Prawdziwie  królewski, rozpUSTny deser!

– 15/09/2014 –

SKŁADNIKI:

  • 90 g białka
  • 180 g cukru (1/2 drobnego kryształu i 1/2 pudru)
  • 2 garści malin

 

  • 3 żółtka
  • 10 g cukru
  • 300 g śmietany 36%

 

  • garść werbeny
  • garść mięty
  • sok z cytryny
  • dobrej jakości oliwa
  • konfitura z płatków róży

 

PRZYGOTOWANIE:

  1. Białka ubijamy do momentu, aż utworzą tzw. „soft peaks”, czyli masa zesztywnieje, przy wyjmowaniu mieszadła z masy, będą powstawały delikatne szczyty i nafałdowania. Należy bezwarunkowo uważać, by nie przebić białek czyli nie ubijać ich zbyt długo. Dodajemy stopniowo cukier drobny kryształ, a gdy się połączy, łyżka po łyżce dodajemy też cukier puder i miksujemy aż do całkowitego rozpuszczenia.
  2. Dodajemy do gotowej masy maliny* i mieszamy szpatułką, delikatnie i nie za długo, tylko aby owoce rozprowadziły się równomiernie. Formujemy dużą łyżką nieregularne bezy, układamy na papierze do pieczenia i suszymy przez pierwsze 35 minut w 100 stopniach z termo obiegiem, następnie przez pozostałe 5 i ½ h w 90 stopniach. Gdyby owoce puszczały za dużo soku, warto uchylić co jakiś czas drzwiczki piekarnika, aby wypuścić nadmiar pary wodnej.
  3. Żółtka ubijamy na parze z dodatkiem cukru, do otrzymania puszystego, gęstego i jasnego kremu. Śmietankę ubijamy na sztywno i dodajemy stopniowo do ubitych żółtek. Przechowujemy krem do czasu podania w lodówce.
  4. Z ziół, łyżki oliwy i 2 łyżek soku z cytryny ukręcamy w moździerzu salsę, dodając na koniec 1/3 łyżeczki konfitury różanej.
  5. Na talerzu rozprowadzamy warstwę kremu, na nim układamy bezę, a wszystko polewamy kwaskową, ziołową salsą. Zaczynamy się rozkoszować.

* Maliny możemy zastąpić innymi owocami. Michael Roux dodaje śliwki, które uprzednio parzy w syropie. Kiedyś robiłam bezę z dodatkiem jagód. Chodzi o to, żeby używać owoców, które nie mają wysokiej zawartości wody, bo wtedy nie wysuszymy odpowiednio bezy.

 

Przepis: Magdalena Święciaszek, zdjęcie: Magazyn USTA





comments powered by Disqus