Redakcja

Hinduskie placuszki marchewkowe

Mamy Oskara! My zamierzamy świętować i zjemy z tej okazji coś wyjątkowo pysznego. Wyprawiamy marchewkę na prawdziwy bal. Już nie jest Kopciuszkiem. W tej deserowej wersji olśniewa, doprawiona kardamonem, olejem i mlekiem kokosowym, pistacjami i gorzką czekoladą. Ciężko poznać, że to na prawdę ona. Jesteśmy olśnieni tą kreacja marchewki! Brawo Mickey Rotten.

– 23/02/2015 –

Składniki:

  • 600 g (6 średnich) marchewek
  • 1 puszka (400 ml) mleka kokosowego
  • 100g  rodzynek
  • 2 łyżki stołowe oleju kokosowego virgin
  • 80 g palmowego/ brązowego cukru
  • 6-8 kapsułek nasiennych kardamonu
  • 3 łyżki stołowe posiekanych, uprażonych pistacji
  • 3 łyżki stołowe grubo posiekanej gorzkiej czekolady

 

 

 

 

Wyłuskujemy nasiona kardamonu i rozcieramy w moździerzu. Obieramy marchewkę, ścieramy na dużych oczkach tarki i przekładamy na dużą patelnię. Zalewamy mlekiem kokosowy, dodajemy rodzynki i dusimy na średnim ogniu do otrzymania w miarę suchej masy, około 40-50 minut. Dodajemy olej kokosowy oraz kardamon, zwiększamy ogień i smażymy kolejne 5 minut. Czekamy aż nasza masa marchewkowa nieco przestygnie, a następnie formujemy kulki bądź walce o średnicy 3-4 centymetrów. Posypujemy lub obtaczamy w czekoladzie i pistacjach.

Przepis: Mickey Rotten (Michał Gniłka), zdjęcie magazyn USTA.





comments powered by Disqus