Redakcja

Pudełko 15: kalafior

Wyznaję zasadę, że im prościej tym lepiej – pisze Marta Wajda autorka naszego pudełkowo-obiadowego cyklu. – Dlatego najbardziej lubię jednoskładnikowe lunche. Tym razem proponuję, by do pracy zabrać ze sobą kalafiora, niedocenionego i odrobinę zapomnianego ostatnimi czasy. Uwielbiam go nie tylko jego smak, ale również kształt. Najlepszy jest pieczony z sosem z tahini, pestkami granatu i świeżą kolendrą.

– 20/01/2017 –

 

Składniki:

  • 1 kalafior
  • oliwa z oliwek
  • 2 łyżki tahini
  • 1 łyżka soku z cytryny
  •  sół, pieprz
  • owoc granatu
  • kolendra

 

Kalafiora najpierw dokładnie myjemy, odcinamy zdrewniałą część łodygi. W dużym garnku gotujemy osoloną wodę, wkładamy kalafiora (ważne, by był całkowicie przykryty) – gotujemy 4 minuty, odcedzamy. Spryskujemy lub smarujemy wierzch oliwą i pieczemy w 180 stopniach przez około 15-20 minut. W międzyczasie szykujemy sos: 2 łyżki tahini, 1 łyżka soku z cytryny, 2 łyżki oliwy, odrobina soli, pieprz.  Sos szybko mieszamy, a jeśli jest zbyt gęsty, dodajemy odrobinę ciepłej wody. Polecam wysmarować kalafiora, gdy jest jeszcze ciepły, a pestki granata i siekaną kolendrę dodać tuż przed podaniem.

 

 

Przepis: Marta Wajda, zdjęcie: Krzysztof Kozanowski/USTA





comments powered by Disqus